|
Wszystko wskazuje na to, że firma "Tamex" wkrótce zakończy budowę boiska do hokeja na trawie. Warszawska firma uzyskała bowiem odpowiedni certyfikat Międzynarodowej Federacji Hokeja na Trawie na położoną na OSiR-ze nawierzchnię oraz zadeklarowała naprawę wadliwie wykonanego boiska.
"Tamex" przedstawił propozycję ugody według której warszawska firma nie tylko dostarczy wymagany przez Gminę Środa Wielkopolska certyfikat potwierdzający najwyższą jakość nawierzchni, ale też zobowiązuje wykonawcę do naprawy wszystkich usterek powstałych podczas budowy boiska. Gmina miałaby również uzyskać rekompensatę za niemożność użytkowania boiska przez ponad 12 miesięcy.
Boisko dla SP 3
"Tamex" zaproponował renowację boiska wielofunkcyjnego, znajdującego się na OSiR. Prace wycenił na 120 tysięcy złotych. Gmina wskazała, że jeśli rekompensata miałaby mieć charakter robót budowlanych to "Tamex" musiałby wykonać boisko wielofunkcyjne przy Szkole Podstawowej nr 3. Ta inwestycja została zapisana w tegorocznym budżecie, a jej wartość określono na kwotę 270 tysięcy złotych. Przypomnijmy, że "Tamex" już raz zabiegał o zawarcie ugody z gminą. Wówczas firma w ramach zadośćuczynienia za wadliwe wykonanie boiska proponowała przekazanie gminie tablicy wyników wartą, według szacunków "Tamexu", 30 tys. zł, jednak nie chciała naprawić usterek i nie miała stosownego certyfikatu.
Zgodnie ze standardami
Oprócz rekompensaty "Tamex" zobowiązał się również do przeprowadzenia koniecznych napraw, dzięki którym boisko przy OSiR będzie spełniało najwyższe światowe standardy. Firma zadeklarowała, że wszystkie naprawy jest w stanie wykonać do końca kwietnia. A to, czy rzeczywiście boisko po korekcie będzie najwyższej jakości, ponownie zweryfikuje Instytut z Arnhem, który już raz badał średzkie boisko. Tym razem "Tamex" zobowiązał się jednak do bezwzględnego przestrzegania zaleceń holenderskich naukowców. Warto dodać, że jeśli "Tamex" wywiąże się z postanowień ugody, Gmina Środa Wielkopolska wystąpi o zakończenie procesu przeciwko firmie, a "Tamex" wycofa pozew przeciw naszej gminie. Burmistrz Wojciech Ziętkowski do końca tygodnia ma otrzymać oficjalną odpowiedź, jeśli będzie ona zgodna z oczekiwaniami gminy to pozostanie już tylko przygotowanie stosownej ugody przez prawników.
Co zyskujemy
Złe i nieterminowe wykonanie boiska zmusiło gminę do wystąpienia na drogę sądową. Od złożenia pozwu minął już ponad rok, a sądowi nie udało się przesłuchać jeszcze wszystkich świadków. Trudno w tej stwierdzić kiedy można się spodziewać wyroku w I instancji. Pewne jest to, że jeśli wyrok byłby niekorzystny dla "Tamexu" to firma odwoła się do wyższej instancji. Przez ten cały okres boisko nie mogłoby być użytkowane. Jest to więc pierwszy argument za zawarciem ugody. Firma "Tamex" zapewniała, że boisko jest wybudowane boisko posiada stosowne certyfikaty a jej jakość spełnia najwyższe parametry. Odmienne stanowisko gminy potwierdziły badania holenderskiego laboratorium. Występując pod koniec zeszłego o certyfikat do Międzynarodowej Federacji Hokeja "Tamex" sam przyznał, że wybudowane boisko nie ma posiadało certyfikatu najwyższej jakości tzw. FIH Global. Zmiana nastawienia warszawskiej firmy i uzyskanie stosownych dokumentów jest drugim argumentem za zawarciem ugody.
Trzecim i ostatnim jest kwestia finansowa. Występując do sądu o zapłatę kary umownej gmina określiła ją na ponad 600 tysięcy złotych, co stanowiło niemalże 25% kosztów. Sądy nakładając obowiązek zapłaty kar biorą pod uwagę zasadę współżycia społecznego, która nie może być dla jednej ze stron zbyt uciążliwa. Oznacza, że gmina nie uzyskałaby pełnej kwoty. Należy wiec uznać wykonanie boiska o wartości 270 tysięcy za satysfakcjonującą.
Radosław Śledziński
|