|
Wpisany przez www.sroda-wielkopolska.policja.gov.pl
|
|
środa, 12 maja 2010 16:04 |
|
Pracował ponad 20 lat w fabryce, którą teraz postanowił okraść. Zabrał z biura komputer, z którym potem przeskoczył przez płot i planował odjechać pociągiem domu. Patol średzkich policjantów szybko złapał złodziejaszka. Teraz odpowie za swój czyn przed sądem.
W miniony weekend dyżurny średzkiej jednostki policji odebrał telefon z informacją o mężczyźnie, który zachowuje się podejrzanie przy ogrodzeniu jednego z dużych zakładów produkcyjnych. Policjanci opatrolowali przyległy teren i w pobliskiej uliczce napotkali mężczyznę, który szedł kierunku dworca kolejowego. Dźwigał ze sobą dziwny bagaż. W dużym, czarnym worku niósł zawinięty w fartuch pracowniczy … komputer. Mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć skąd go ma. Okazało się później, że gdy przechodził koło fabryki wpadł na pomysł, że przeskoczy przez płot wejdzie do budynku i zabierze sobie coś wartościowego. Rozkład budynków znał doskonale, bo kiedyś pracował tam przez ponad 20 lat. Na hali produkcyjnej nie znalazł nic godnego uwagi, więc wybił szybę w drzwiach dostał się do biura i ukradł stamtąd komputer. Zawinął go w fartuch pracowniczy i zapakował w worek, żeby się nie uszkodził. Następnie wraz z łupem przedostał się przez ogrodzenie i poszedł na dworzec kolejowy skąd planował odjechać pociągiem do domu. Teraz sąd zdecyduje jaka kara będzie odpowiednia dla sprawcy kradzieży z włamaniem.
|