|
Jedna ze średzianek wygrała dywan, innej „fachowcy” sprawdzali i naprawiali instalację telefoniczną. Finał obydwóch spraw – obydwie kobiety padły ofiarą przebiegłych oszustów i straciły łącznie ponad 8 tys. zł.
W lipcowy wtorek dwie średzianki padły ofiarami oszustów. Pierwsza z nich wpuściła do mieszkania mężczyznę, który zdobył zaufanie gospodyni informacją o tym, że została zdobywczynią głównej nagrody. Wygraną był dywan, który mężczyzna miał przy sobie. Początkowo informował kobietę, że ma zapłacić za niego jedyne 24 zł jakichś drobnych kosztów, potem okazało się, że chodzi o 2400 zł! W zawirowanej transakcji kobieta dała mężczyźnie żądaną kwotę. Ten po otrzymaniu pieniędzy do ręki, ulotnił się nadzwyczajnie szybko. Realna wartość nabytego dywanu okazała się kilka razy niższa.
W tym samym dniu ofiarą „telekomunikacyjnych oszustów” padła 80-latka ze Środy. Dwóch mężczyzn po przeglądzie instalacji zażądało 200 zł za wymianę wadliwych – jak stwierdzili - aparatów telefonicznych. Starsza pani długo wzbraniała się przed jakąkolwiek zapłatą, ale oszuści nie odpuszczali. W mieszkaniu wyłączyli wszystkie telefony i powiedzieli, że nie będą działać jeśli nie ureguluje rachunku. Kobieta zapłaciła wreszcie żądaną kwotę, jednak wyciągając pieniądze z portmonetki ujawniła złodziejom, gdzie trzyma resztę oszczędności. Po niefortunnym przeglądzie instalacji telefonicznej, z domu zniknęło 6 tys.
Po raz kolejny policja apeluje o rozwagę. Najbezpieczniej jest nikogo obcego nie wpuszczać do domu. O przeglądach instalacji gazowych, czy wodomierzy zarządcy domów najczęściej informują przez ogłoszenia na klatkach schodowych. Dobrze jest jeszcze ten fakt potwierdzić. Pamiętajmy również, że jeśli jakiś towar jest dużo tańszy niż jego realna wartość, stanowi niebywałą okazję czy nadzwyczajną promocję to jest duże prawdopodobieństwo, że coś nie jest w porządku. Ktoś chce sprzedać nam towar o niższej wartości, kradziony lub zwykły bubel. Nawet jeśli nie wpuścimy nikogo do domu, zwróćmy uwagę, jakim samochodem przybyli niedoszli oszuści. Zapiszmy numery rejestracyjne pojazdu i markę, zatelefonujmy pod numer alarmowy 997, powiadommy o sprawie policjantów, którzy szybko sprawdzą intencje domokrążców.
|