Powiatowy Portal Internetowy
| KTO ZAWINIŁ? |
|
|
| Wpisany przez Darek |
| wtorek, 28 czerwca 2011 01:02 |
|
Bogdan Spochacz chce wybudować centrum rekreacyjne w Lubonieczku w gminie Zaniemyśl. Nie może tego zrobić bez decyzji Rady Gminy. A ta była dla średzianina niekorzystna. W poprzednim numerze Gazety pisaliśmy o uchwalę, która nie została podjęta na majowej sesji przez radnych gminy Zaniemyśl. Dotyczyła ona zmiany Studium Uwarunkowań Przestrzennych. Kwestia dotyczyła wylesienia gruntu w Lubonieczku, którego właścicielem jest mieszkaniec Środy Bogdan Spochacz. Chce on wybudować na tym terenie centrum rekreacyjne. Ze względu na nowe fakty wracamy do tematu. Gmina jako uzasadnienie odmownej decyzji podała argument: - Na działkach występują lasy na gruntach klasy VI. Sytuowanie zabudowy wymagałoby wylesienia…przedmiotowe nieruchomości znajdują się w strefie lasów ochronnych. Wymusza to konieczność zmiany studium. Obowiązujące studium jest wystarczające w zakresie mieszkalnictwa. Duża część terenów przeznaczonych pod zabudowę jest niewykorzystana, dlatego Rada Gminy Zaniemyśl nie widzi potrzeby ustalania nowych terenów pod cele mieszkalnictwa, kosztem zmniejszania powierzchni gruntów leśnych. Nie zgodził się z tymi argumentami właściciel działek w Lubonieczku: - To co napisano w uzasadnieniu jest niepoważne. Ciekawe co napisaliby gdybym wykupił wszystkie te działki, które są ponoć niewykorzystane do celów mieszkaniowych – mówi – Nieprawdą jest też to, że na działkach występują lasy. Faktycznie jest las na części działki. Tam gdzie chcę budować centrum rekreacyjne lasu nie ma. Las występuje na papierze. W dodatku część mojej działki jest rolą a nie lasem… Bogdan Spochacz nie rozumie decyzji radnych tym bardziej, że nie ma zamiaru lasu wycinać: - Ja nie chciałem wycinać tego lasu. Po co mam to robić. Las nie przeszkadza. Od drogi przez las prowadziłaby ścieżka do centrum rekreacyjnego – informuje. Na działkach pana Spochacza znajduje się zbiornik wodny, który ma być dodatkową atrakcją dla centrum rekreacyjnego. – W centrum tym już jest staw, który można wykorzystać do celów rekreacyjnych. Nie rozumiem, dlaczego urzędnicy nie chcą być pomocni dla petentów, przecież to jest ich obowiązek – żali się średzianin. W całej sprawie trudno winić, którąkolwiek ze stron. Przedsiębiorca chciałby zainwestować na terenie gminy Zaniemyśl w budowę kompleksu wypoczynkowego. Urzędnicy gminni mają wytyczne gdzie można takie obiekty stawiać. Boją się ponosić koszty związane ze zmianą studium, gdyż zmiany mogą nie zostać uwzględnione przez organ będący wobec nich nadrzędny – odpowiedni organ Urzędu Marszałkowskiego. Jedna rzecz nie daje tak naprawdę spokoju, że w okolicy drogi powiatowej w Lubonieczku większość działek jest już zabudowana i tak naprawdę pozostał skrawek ogrodzonego lasu przylegający do drogi będący własnością Bogdana Spochacza. W momencie powstawania studium uwarunkowań przestrzennych dla tego terenu, ktoś powinien zauważyć brak logiki w pozostawieniu fragmentu ogrodzonego lasu przy drodze powiatowej, a podczas próby naprawienia tego błędu, o jaką wystąpił Spochacz, szybko to zmienić. Autor: Głos Powiatu Średzkiego 79 | Tomasz Neisch |