Powiatowy Portal Internetowy
| WIELKI SUKCES "NĘDZNIKÓW" |
|
|
| Wpisany przez Darek |
| poniedziałek, 11 lipca 2011 11:02 |
|
Miłość, przeznaczenie, bieda, chrześcijańska przemiana człowieka i czasy rewolucji francuskiej - to tematyka musicalu „Nędznicy”(Les Misérables), który odbył się 1 lipca 2011r. Miejscem inscenizacji był świeżo zmodernizowany średzki Stary Rynek. Motywy przedstawienia zostały oparte na kanwie powieści Wiktora Hugo, o tym samym tytule. Mimo niezachęcającej pogody na plac rynkowy przybyło wielu średzian, pragnących na własne oczy zobaczyć, co przygotowali dla nich artyści pod opieką Przemysława Piechockiego. Publiczność świetnie przyjęła aktorów, muzyków i tancerzy, którzy zaprezentowali dla nich szerokie spektrum wrażeń. Oprócz piosenek i żywej gry aktorskiej uwagę zwróciły sceny batalistyczne z efektami pirotechnicznymi w postaci wybuchów i kolorowego dymu. Do tych scen zostali zaangażowani uczniowie z klasy policyjnej i wojskowej, pełniąc rolę statystów. Liczna publiczność nagrodziła artystów owacjami. Były kwiaty i podziękowania. Artyści również podziękowali widzom oklaskami. W głównych rolach wystąpili: Jean Valjean (młody) - Mateusz Koprucki Tuż po premierze rozmawiam z Przemysławem Piechockim - dyrygentem Chóru Kolegiackiego pod opieką św. Cecylii i głównym pomysłodawcą całego przedsięwzięcia. Dlaczego akurat „Nędznicy” stali się przedmiotem pańskiego zainteresowania? Przemysław Piechocki: uwielbiam musicale, więc i na „Nędzników” musiał przyjść czas. Było „Chicago”, a teraz musical na podstawie powieści Wiktora Hugo. To zdecydowanie obszar moich zainteresowań artystycznych. Jak długo trwały przygotowania? P. P.: Trzy miesiące. Jakie są pańskie wrażenia tuż po premierze? P.P: Osobiście całość bardzo mi się podobała, zarówno gorące przyjęcie średzkiej publiczności, która licznie stawiła się na Stary Rynek jak i to, że cały zespół zagrał bardzo dobrze. Niczego moim zdaniem nie brakowało, oprócz lepszej pogody, która nie rozpieszczała nas tego wieczoru. Poza tym jednym aspektem wszystko przebiegało wg planu. Czy mógłby Pan przytoczyć najzabawniejsze - i te mniej zabawne - chwile podczas przygotowań? Przygotowywaliśmy się trzy miesiące i mam nadzieję, że dla wszystkich artystów była to taka sama przyjemność i zabawa, jak dla mnie. Uchylmy rąbka tajemnicy, czy na horyzoncie widać już następne projekty? P. P.: Zdradzę, że w planach mamy wystawienie operetki Karola Szymanowskiego pt. „Loteria na mężów, czyli narzeczony nr 69” (przyp. red. jest to nieopusowany utwór kompozytora Młodej Polski, powstały w latach 1908- 1909). Już teraz serdecznie wszystkich zapraszam. Na zakończenie może parę słów od siebie? P. P.: Bardzo chętnie. Chciałem gorąco podziękować przede wszystkim średzkiej publiczności za przybycie, mimo niesprzyjających warunków pogodowych i za owacje na koniec. Specjalne podziękowania składam też na ręce całej ekipy z Ośrodka Kultury za zbudowanie scenografii, szczególnie Monice Maciejewskiej i Łukaszowi Maciejewskiemu. Dziękuję również Patrycji Siódmiak za sprawowanie pieczy nad tancerzami i przygotowanie choreografii, wszystkim solistom i tancerzom, a także statystom z klas policyjnej i wojskowej. Szczególnie podziękowania dla najmłodszych artystów, w tym Sebastiana, którego dzisiejszy występ był bardzo udanym debiutem. Dziękuję za rozmowę. P. P: dziękuję.
Autor: Głos Powiatu Średzkiego nr 80 | Hanka. Fot. Michał Jankowiak
|
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.