|
W niedzielę 18 września, jak, co roku w lesie nieopodal Janowa, miejscowości w gminie Kostrzyn odbyły się uroczystości upamiętniające akcję zrzutu broni i sprzętu dla wielkopolskich oddziałów Armii Krajowej z 1943 roku.
W niedzielne popołudnie na leśnej polanie przy kapliczce z figurką Chrystusa Frasobliwego w Janowie 18 września odbyły się coroczne uroczystości patriotyczne poświęcone kolejnej, 68. rocznicy akcji zrzutu broni i sprzętu dla wielkopolskich oddziałów Armii Krajowej. Po raz pierwszy uroczystości te odbyły się w 1983 roku i jak co roku są organizowane wspólnymi siłami władz samorządowych gmin Kostrzyna, Nekli, Dominowa, Środy Wielkopolskiej, Nadleśnictwa Czerniejewa oraz Kombatantów, duchowieństwa i działaczy kultury. Gromadzą przed kapliczką żołnierzy AK, ich rodziny, mieszkańców okolicznych miejscowości a także osoby z dalszych stron Wielkopolski. Kapliczka-pomnik upamiętnia fakt alianckich lotniczych zrzutów zaopatrzeniowych w materiały bojowe dla średzkiego Inspektoratu Rejonowego AK, którym dowodził porucznik Alfred Furmański (pseudonim: "Maciej" i "Hoffman"). Akcja miała miejsce w nocy z 14 na 15 września 1943 roku. Wieczorem 14 września z lotniska Tempsford pod Londynem wystartowało 11 samolotów wśród nich był skierowany do wykonania zrzutu w Janowie samolot "Halifax S-172" z załogą brytyjską dowodzony przez pilota nowozelandzkiego Pitta. Samolot po 5 godzinach lotu i przebyciu 1500 kilometrów nadleciał nad Janowo od strony Gułtowy i o godz. 0:48 dokonał zrzutu 6 zasobników z bronią i amunicją oraz 6 zasobników zawierających środki opatrunkowe, radiostację i inny sprzęt. 11 zasobników przejęła i zamaskowała 36 osobowa załoga zrzutowiska "Prosoz" składająca się z robotników leśnych dowodzonych przez plutonowego Wawrzyńca Chałupkę, którzy wcześniej złożyli ślubowanie i przysięgali na skraju lasu, że jeżeli akcja powiedzie się kapliczka zostanie odbudowana. Ostatni 12 spadochron odnaleziono na drugi dzień w pobliżu Pławiec i tam ukryli go bracia Chałupkowie. W skład odbierającego zrzut oddziału weszła także nekielska placówka AK "Graby 6". Wskutek tego, że samolot trzykrotnie oblatywał zrzutowisko, został zauważony przez Niemców, którzy natychmiast zorganizowali obławę i przypadkowo wykryli jeden z zasobników a w trakcie intensywnego poszukiwania pozostałe. Spowodowało to aresztowanie 12 członków oddziału AK, w tym Jana Lechera i Klemensa Szczepańskiego z Nekli, których przewieziono do Fortu VII w Poznaniu. Dalsze aresztowania nastąpiły w 1944 roku i objęły ok. 200 żołnierzy (23 osoby z placówki nekielskiej), z których blisko 50 oddało życie za Ojczyznę. Uroczystości w Janowie odbywają się corocznie w każdą trzecią niedzielę września. Gospodarzami są burmistrzowie: Nekli – Karol Balicki, Środy Wielkopolskiej – Wojciech Ziętkowski, Kostrzyna – Paweł Iwański oraz wójt Dominowa – Krzysztof Pauter. Wśród zaproszonych gości obecni byli posłowie Krystyna Łybacka (SLD) oraz Bożena Szydłowska (PO), starosta średzki Tomasz Pawlicki. Uroczystości rozpoczęły się polową Mszą Świętą o godzinie 14.00 koncelebrowaną przez ks. Kanonika Lecha Ludwiczaka. Po nabożeństwie odbył się apel poległych a następnie delegacje złożyły pod kapliczką Chrystusa Frasobliwego wiązanki kwiatów. Uroczystości w Janowie swoją obecnością uświetniła również kompania honorowa 6 Batalionu Dowództwa Sił Powietrznych ze Śremu, która poprowadziła apel poległych i oddała salwę honorową. Trzeba też zwrócić uwagę na dużo ilość młodych osób ze średzkich szkół, która uczestniczyła w uroczystościach w lesie janowskim. Dzięki czemu możemy być pewni, że pamięć o bohaterach z Janowa nie zostanie zapomniana.
Autor: F.W; M.M |