ŚrodaWlkp.

Powiatowy Portal Internetowy

Reklama
Start Artykuły POLSKI DZIEŃ BLUESA (PDB)
POLSKI DZIEŃ BLUESA (PDB) Drukuj Email
Wpisany przez Darek   
poniedziałek, 10 października 2011 09:48

Co to się działo! Już od przedpołudniowych godzin 30 września w piątek na średzkim deptaku rozpoczął się Polski Dzień Bluesa. Główną atrakcją tego dnia był występ Gienka Loski, mieszkańca Wrocławia, znanego nam głównie z pierwszej edycji telewizyjnego X Factor, ale także zespoły takie jak: Duchy Ognia z Poznania, Indianer ze Środy i Two Timer z Poznania - ożywiły widzów swymi bluesowskimi rytmami.

Polski Dzień Bluesa został zorganizowany po raz pierwszy w Środzie Wlkp. dzięki współpracy wielu osób oraz dzięki inicjatywie Bartka Godziewskiego lidera zespołu Indianer i Wojtka Olkiewicza , a przede wszystkim „pomysł pochodzi od p. Zdzisława Paterczyka menadżera Charyzmy, członka Polskiego Stowarzyszenia Bluesowego (klub bluesowy w Poznaniu), który organizuje kilka PDB w Wielkopolsce. Ponad pół roku temu zaproponowaliśmy p. Zdzisławowi, że zorganizujemy Święto Bluesa w naszym mieście - zgodził się bez problemu”-mówi Bartek G. Wszyscy mają nadzieję, że od tej pory uda się go organizować co rok. Podobne imprezy we wrześniu dzieją się w Polsce od kilku lat na cześć króla Bluesa – B.B. Kinga, który 16 września obchodzi swe urodziny (w tym roku skończył 86 lat). W Środzie Wlkp. miało to miejsce na końcu miesiąca, ze względu na przyjazd Gienka Loski.

Blues to gatunek muzyczny wywodzący się ze śpiewów afrykańskich niewolników z południa USA o tematyce skupiającej się wokół realistycznie ujętych relacji damsko-męskich (miłość, zazdrość, wierność, samotność) oraz niejednokrotnie poruszane są wątki podróży, pracy zarobkowej. Wydawać by się mogło, że cała muzyka to jedynie sentymenty i smutki, a jest wręcz przeciwnie - życiowe teksty i super rytm porywa słuchaczy sercem i ciałem.

Choć od godziny 11.00 już na deptaku na ul. Dąbrowskiego zaczął się Dzień Bluesa, gdzie zespół Indianer w czasie jam session swymi utworami umilał czas przechodniom, to jednak wszystko tak naprawdę rozpoczęło się w średzkim Ośrodku Kultury o godzinie 16.00. Zespoły zagrały super, dając z siebie „wszystko”, co tylko można dać słuchaczom i widzom. Jednak momentem kulminacyjnym, na który czekali wszyscy, był przyjazd i występ Gienka Loski. Można powiedzieć, że zjawił się z swym zespołem – Gienek Loska Band - niepostrzeżenie, jak widz, a nie jak uczestnik, nie jako wielki artysta. To specyficzny rodzaj skromności, to chęć pozostania tym samym człowiekiem, który kocha to co robi, a gra i śpiewa dla widzów, dla fanów, dla tych co też oddają się muzyce. Krótko przed koncertem można go było spotkać przed OK. Spokojnie paląc papierosa nie wyróżniał się niczym spośród tłumu. Jednak było coś, co dawało mu przewagę, to niezwykła otwartość, prostolinijność i swoboda podczas rozmowy.

Zapytany, co sądzi o naszym mieście, odpowiedział, że „nie miałem okazji i czasu zastanawiać się nad tym i zwiedzić Środę”, ale „przed środą zwykle jest wtorek”- żartował. Gienek Loska nie nazywa siebie artystą i nie chce, by tak go nazywano. Chce pozostać tym samym człowiekiem co wcześniej, przed rozgłosem telewizyjnym. Jego „życie zmieniło się, nie jest lekko”, bo więcej rozgłosu, koncertów, rozpoznawalności, ale prywatnie chce pozostać „sobą”. Nie uważa się za gwiazdę. Zapytany, czy teraz czuje się spełniony, odpowiedział, że „artysta jak poczuje się spełniony, to tak, jakby był skończony, jakby się wypalił”, a on ma całe życie przed sobą, „co najmniej 20 lat” (na scenie). On i jego muzycy z zespołu, to zorganizowana i dobrze rozumiejąca się grupa, da się odczuć, że robią to co kochają.

A kiedy tuż po godzinie 21.00 nadszedł czas koncertu, widzowie powitali G. Loskę gromkimi oklaskami, wołając jego imię. On sam wszedł ze spokojem, ze skromnością i pewnością tego, że za chwile będzie robił to co bardzo lubi – będzie śpiewał. Można powiedzieć, że „czuł się jak ryba w wodzie”. Jego swoboda i naturalność sprawiła, że kontakt z publicznością był bardzo dobry, rozbawił i angażował słuchaczy do śpiewu i do ruszania się. Nawet, gdy przez kilka minut pojawiły się kłopoty z zasilaniem, ze światłami i na sali zrobiło się ciemno, on bawił publiczność dalej w rytm Bluesa, w rytm Jazu, w rytm Rocka. Nie dało się poznać, by się tym przejął, gdyż śpiewał używając języka kolokwialnego: „takie jaja się zdarzają”. Cóż, samo życie i technika może na chwilę zawieźć, ale nie Gienek i jego zespół. Po prostu „dali czadu”.

WYWIAD Z ORGANIZATORAMI POLSKIEGO DNIA BLUESOWEGO W ŚRODZIE WLKP.

PDB_24
  • PDB_24
  • Ocena: Brak głosów
  • Komentarze: 0
PDB_23
  • PDB_23
  • Ocena: Brak głosów
  • Komentarze: 0
PDB_22
  • PDB_22
  • Ocena: Brak głosów
  • Komentarze: 0
PDB_21
  • PDB_21
  • Ocena: Brak głosów
  • Komentarze: 0

Autor: Głos Powiatu Średzkiego | GosiaF
 

Dodaj komentarz

Jeżeli chcesz, aby Twój komentarz był widoczny od razu po napisaniu musisz się zarejestrować/zalogować. W przeciwnym razie komentarze są publikowane dopiero po akceptacji moderatora.


Kod antysapmowy
Odśwież

LOGOWANIE


Maj 2012
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

DYŻUR PEŁNI APTEKA:

18.05-25.05.2012 r.
Apteka "Św. Józefa"
ul. Poselska 18
63-000 Środa Wlkp.
tel. 286-50-22

Zobacz całość...

DOŁĄCZ DO NAS NA:

NK youtube facebook

dailymotion


kredyt hipoteczny kalkulator - Egipt - drzwi nowy sącz - kredyty bez biku - loocky.pl rajdy wrc rsmp irc - www.worldwar2.pl - Materace lateksowe koło - apteki online - akcesoria dachowe - pręty żaroodporne