Powiatowy Portal Internetowy
| STOŁÓWKI DAJĄ OSZCZĘDNOŚCI |
|
|
| Wpisany przez Mariusz |
| czwartek, 20 października 2011 08:11 |
|
Od 1 września w naszej gminie przygotowywaniem obiadów w szkołach oraz przedszkolach zajmuje się specjalnie powołana do tego celu jednostka organizacyjna Stołówki Gminne. Stołówki Gminne przed swoim powstaniem wielokrotnie w różnych środowiskach budziły obawy czy są dla gminy korzystne, czy jakość posiłków przygotowywanych przez jednostkę będzie taka jak wcześniej i najważniejsze czy jednostka przyniesie gminie jakieś oszczędności. Minął już ponad miesiąc jak Stołówki Gminne gotują obiady i są już widoczne pierwsze oszczędności przyniesione przez jednostkę przede wszystkim w zatrudnieniu. Przed powstaniem Stołówek Gminnych obiady gotowano w 10 jednostkach oświatowych. Ogólne zatrudnienie pracowników na potrzeby stołówek szkolnych wynosiło 42 ¼ etatu. W tym zestawieniu nie została uwzględniona praca kadrowca i głównego księgowego, ponieważ każda stołówka nie zatrudniała do swojej obsługi osobnych pracowników tej branży. Gdybyśmy jednak zliczyli pracę tych osób we wszystkich miejscach gdzie gotowano obiady to dałoby nam to w zasadzie 2 dodatkowe etaty – kadrowego i księgowego na potrzeby stołówek oświatowych. Możemy więc powiedzieć, że w praktyce ogólne zatrudnienie dla stołówek w gminie wynosiło 44 ¼ etatu. Stołówki Gminne liczą 40 etatów wraz z dyrektorem jednostki, głównym księgowym, kadrowcem, magazynierem, pracownikiem obsługi zatrudnionym na ½ etatu. W skład pracowników wchodzi także 2 intendentów – jeden odpowiedzialny za przedszkola a drugi za szkoły. Podsumowując zatrudnienie w zakresie przygotowywania posiłków w szkole i przedszkolach zmniejszyło się o około 4 etaty. Zaznaczyć należy, że zmiany w zatrudnieniu nie pociągnęły za sobą żadnych zwolnień. Osoby, które nie przeszły do Stołówek Gminnych skorzystały dobrowolnie z przysługujących im praw emerytalnych. Autor: Głos Powiatu Średzkiego nr 87 | files |
Komentarze
Moja wnuczka miałą to nieszczęście że zgubiła karę i co no nic chodzi do szkoły a po szkole siedzi w domu do 17.30 na chlebie i musi poczekać aż mama przyjdzie i zrobi cos ciepłego bo mimo że paragon jest i wszyscy znają twarze dzieci które regularnie jedzą obiady to obiadu nie dostanie i duplikatu karty tez nie bo to za duży koszt przeciez a pytam się co się dzieje z obiadem wykupionym ??? idzie do kosza czy kroś sie załapuje na darmowy posiłek ,pytanie tylko kto m,czy ktoś naprawdę potrzebujący czy i tutaj przemilczę bo nie ma co rzucać zbędnych oskarżeń .
Ale odpowiedz znać bym chciała bo wychodzi na to że przy tych wszystkich pseudo oszczędmościach to marnuje się duzo jedzenia bo dzieci gubiaych karty jest więcej .
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.