Powiatowy Portal Internetowy
| RADNY WĘCŁAWIAK JUŻ WIE, KIEDY PROWADZIŁ SAMOCHÓD PO SPOŻYCIU ALKOHOLU |
|
|
| Wpisany przez Darek |
| środa, 09 listopada 2011 11:59 |
|
Ostatnia sesja Rady Miejskiej nie obyła się bez wątku alkoholowego. Po medialnej burzy w prasie i radio radny Dariusz Węcławiak zadowolony z nadinterpretacji przez media słów Burmistrza Wojciecha Ziętkowskiego dotyczących jazdy po spożyciu alkoholu postanowił dalej drążyć temat pijaństwa. Podczas sesji Rady Miejskiej w punkcie Wolne Głosy radny D. Węcławiak po raz kolejny zaatakował Burmistrza Ziętkowskiego. Poprosił, aby ten powiedział kiedy dokładnie, jego zdaniem, radny prowadził samochód po spożyciu alkoholu. Burmistrz powiedział, że nie jest w stanie przytoczyć konkretnej daty jednak nie jest tajemnicą fakt, że kilka lat wcześniej z radnym Węcławiakiem było mu po drodze i wtedy spotykali się, pili piwo a potem rozjeżdżali się do domu. Miało się tak dziać w 2006 roku. Burmistrz nie potrafił jednak podać konkretnej daty, ale zaznaczył, że na sali są świadkowie tego, jak w tym roku radny prowadził pojazd po spożyciu alkoholu. Dodajmy, że D. Węcławiak groził burmistrzowi sądem jeżeli ten nie wskaże konkretnej daty jego „alkoholowych wybryków”. Na koniec sesji głos w sprawie zabrał Filip Waligóra, który nie jest pracownikiem Urzędu Miejskiego, jak to podała Gazeta Średzka. Powiedział on, że słusznie zauważył Pan Burmistrz, że na sali są świadkowie jak Węcławiak jechał po alkoholu i wskazał na datę 28 maja. Dalej nie mógł już dokończyć swojej wypowiedzi, ponieważ przerwał mu przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Mieloch. Co prawda przewodniczący Piotr Mieloch kilkakrotnie upominał na sesji D. Węcławiaka i Burmistrza, że jeżeli będą wracać do tematu jazdy po alkoholu to odbierze im głos. Jednak tego nie uczynił. Swojej władzy postanowił użyć dopiero w „głosach wolnych” w stosunku do mieszkańca miasta. Pozwolił wcześniej jednej stronie na inicjowanie i drążenie tematu a na wyjaśnienia drugiej strony miejsca już nie znalazł. Redakcja postanowiła zapytać Filipa Waligórę co chciał konkretnie powiedzieć. W rozmowie z nami Waligóra powiedział, że jest świadkiem jak Dariusz Węcławiak prowadził samochód po spożyciu alkoholu. Było to 28 maja tego roku. W Zaniemyślu miała miejsce impreza „na domkach”. Dokładniej coś w rodzaju wieczoru kawalerskiego. Wśród zaproszonych gości znalazł się również D. Węcławiak. Zadeklarował on, że odwiezie kilku ludzi z imprezy do Środy. Wśród nich był F. Waligóra. Zrobił to jednak dopiero po wypiciu alkoholu, dokładniej piwa. Ile butelek piwa wypił radny świadek nie pamięta. Nie było to jednak więcej niż 2 butelki. D. Węcławiak po spożyciu alkoholu chwilę odczekał po czym powrócił z pasażerami do Środy. Przewodniczący Mieloch proponował żeby wyjaśnić sprawy jazdy po alkoholu po sesji. Radny nie miał jednak takiego zamiaru. Po zakończeniu obrad opuścił salę nie odnosząc się w żaden sposób do przedstawionych faktów. Jak dowiedziała się redakcja, D. Węcławiak w następnych dniach starał przypomnieć sobie jak wiele wypił w Zaniemyślu u innych uczestników imprezy. Jednak nie zadzwonił do żadnej osoby, którą wówczas odwoził do Środy. Radny Węcławiak uaktywnił się również w internecie prezentując niebywały poziom chamstwa i agresji. Paweł Dopierała radny Zawsze dla Średzian sporządził po sesji informację o tym, co się działo podczas obrad i umieścił ją na swoim profilu portalu Facebook. W tej swoistej notatce znalazła się także kwestia jazdy po alkoholu. Informację skomentował inny miejski radny Bogusław Makowski apelując do D. Węcławiaka o zakończenie chucpy i wzięcie się do merytorycznej pracy na co Węcławiak mu odpowiedział, jak sam zaznaczył, po żołniersku „Boguś ochu…eś” i potem dał do zrozumienia, że dobra pamięć świadka jego picia alkoholu 28 maja jest wprost proporcjonalna do, jak to określił, lukratywnych umów zleceń jakie otrzymuje w Urzędzie Miejskim. Zastanawiał się także czy inni świadkowie też mają pamięć wprost proporcjonalną do wypłaty jaką otrzymują w urzędzie. Ten atak D. Węcławiaka jest niesamowicie żenujący. Widać, że radny nie ma pojęcia o zarobkach Waligóry. Zastanawiał się także jak można pamiętać coś, co było pięć miesięcy temu. Czy to jednak takie dziwne? Nie co dzień odbywają się wieczory kawalerskie i to w Zaniemyślu. Podczas dyskusji na Facebook-u (www.skracaj.com/3a3b.html) Węcławiak wyzwał swoich rozmówców od ludzi żałosnych oraz zadedykował im piosenkę „Całujcie mnie wszyscy w d..ę”. Cała sytuacja jest bardzo groteskowa, trudna nawet do skomentowania. O honorze oficera Wojska Polskiego nie wspomnimy. Problemem jest nie tylko to, że D. Węcławiak w rozmowie ze swoimi oponentami używa wulgaryzmów i jest agresywny. Przede wszystkim radny nie odniósł się w żaden sposób do faktu jazdy po spożyciu alkoholu. Czy od radnego Węcławiaka można oczekiwać prawdomówności? Do tej pory zamiast przeprosin i przyznania się do winy można zostać obrzuconym przez niego stekiem wyzwisk. Czy tak będzie dalej przekonamy się w najbliższym czasie. Autor: Głos Powiatu Średzkiego nr 88 | ka |