Powiatowy Portal Internetowy
| JA JAKO WYKOPALISKO |
|
|
| Wpisany przez Darek |
| niedziela, 20 listopada 2011 17:51 |
|
W ostatni czwartek Miejska Biblioteka Publiczna gościła aktora i satyryka Jacka Fedorowicza. Nie zabrakło dobrego żartu i anegdot. W spotkaniu uczestniczyło około sześćdziesięciu pięciu mieszkańców. W ostatni czwartek Miejską Bibliotekę Publiczną wypełnili szczelnie mieszkańcy naszego powiatu chcący uczestniczyć w spotkaniu autorskim z Jackiem Federowiczem – aktorem, satyrykiem, publicystą, malarzem i sportowcem. Młodsze pokolenie kojarzy J. Federowicza głównie z autorskim programem Dziennik Telewizyjny, który był emitowany w TVP do 2006 roku. Aktualnie jest felietonistą Gazety Wyborczej. Mający wykształcenie malarskie 73-letni artysta jest także autorem dziewięciu książek: Porady estradowca dla kolegów dramatycznych, W zasadzie tak, W zasadzie ciąg dalszy, 60 minut na godzinę (współautor), Felietony i dialogi (wydane poza cenzurą w kraju i przez wydawnictwo „Kontakt” w Paryżu), Dziełka wybrane (wydane poza cenzurą w Chicago), Wielka encyklopedia kapitalizmu, PasTVisko (na 70. urodziny) oraz Ja jako wykopalisko. Podczas spotkania autor polecał swoją ostatnią książkę i w żartobliwy sposób zachęcał do jej zakupu mówiąc – od każdej sztuki mam aż 93 grosze. Opowiadał też historię jej wydania. J. Fedorowicz opowiadał o swoim życiu – dzieciństwie, czasach licealnych, studenckich oraz zawodowych – w teatrze, radiu i telewizji. Publiczność poznała m.in. ciekawą i zabawną historię poznania swojej obecnej żony. Wyrażał swoją niechęć do komunizmu, przez którą w latach istnienia PRL-u musiał kamuflować swoją twórczość między innymi w zabawnych opowiadaniach, przez co sprawiały one wrażenie, że niczego nie krytykują. Minionego ustroju nie lubił też za próbowanie „przekształcenia obywateli w debili”. Między opowiadaniami puszczane były najśmieszniejsze kawałki z Dziennika Telewizyjnego co sprawiało dużą radość wszystkim na sali. Były też pytania od publiczności. Na sam koniec spotkania po głośnych brawach gość postanowił przeczytać jeszcze felieton na Euro 2012, którym zakończył czwartkowe spotkanie. Całe spotkanie przebiegło w bardzo wesołej atmosferze i na pewno na długo zapadnie w pamięci wszystkich przybyłych.
Autor: GPS | M.M |