nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Gmina Krzykosy DINOZAURY ROBIĄ Z NICH GWIAZDY
DINOZAURY ROBIĄ Z NICH GWIAZDY Drukuj Email
Wpisany przez EMA   
poniedziałek, 17 grudnia 2012 00:20

W Garbach w gminie Krzykosy odbyło się XI Spotkanie Śpiewających po 30-stce Dinozaury 2012. Tutaj każdy może być gwiazdą i dlatego impreza od lat cieszy się dużym zainteresowaniem.

– Impreza trwa od 11 lat, mimo, że w ogóle jej nie reklamujemy – powiedział przed rozpoczęciem XI Spotkania Śpiewających po 30-stce Dinozaury 2012 Ryszard Włodarczyk, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Krzykosach, a zarazem organizator. – W tym roku mamy aż 30 wykonawców, w zeszłym było ich 24, a więc doszli nowi – dodał. W Wiejskim Domu Kultury w Garbach, gdzie odbyła się impreza, pojawiły się także rodziny oraz znajomi wykonawców. A zaśpiewać mogli właściwie wszyscy, nie tylko mieszkańcy gminy Krzykosy.

– Wśród naszych uczestników na pewno jest wielu takich, którzy mimo, że nie poszli do szkoły muzycznej, mają talent. A dzięki nam mogą pokazać go światu i stać się gwiazdami – mówił Ryszard Włodarczyk. Do takich osób zalicza się na pewno Grażyna Kaźmierczak, która o śpiewaniu marzyła od najmłodszych lat. – Pamiętam, że jeszcze w dzieciństwie brałam za duże szpilki mamy, jakąś jej sukienkę, a za mikrofon robił mi długopis – wspomina Grażyna Kaźmierczak, która swoją pasją zaraziła córkę, także uczestniczkę Dinozaurów. – Już dziesiąty raz biorę udział w tej imprezie, a byłabym od początku, ale za tym pierwszym razem Rysiu mi za późno zadzwonił – śmiała się kobieta. I dodała, że zawsze marzyła o śpiewaniu, a to marzenie teraz się ziściło, bo poza Dinozaurami występuje również w zespole „Emilia”.

Muzykę kochał także mąż pani Grażyny, którego zresztą poznała na scenie. Pytana, czy przed występem miewa tremę, mówi, że raczej nie, chociaż duże znaczenie ma tutaj repertuar. – Teraz przygotowałam „Una Paloma Blanca”, którą znalazłam w zeszycie męża, a to nie jest łatwa piosenka. Ale ze względu na uczestników w moim wieku, chciałam to zaśpiewać – dodała.

Z kolei Wioletta Ratajczak, dla której występ na Dinozaurach też nie był debiutem, tym razem na scenie pojawiła się z utworem Eleni pt. „Tylko w Twoich dłoniach”. – Jestem tutaj już chyba siódmy raz, a wracam, bo takiego klimatu nigdzie indziej nie ma – podkreśliła Wioletta Ratajczak. – Tutaj są ludzie, którzy lubią śpiewać, lubią słuchać, po prostu kochają muzykę – dodała. Zdaniem pani Wioletty piosenka, którą przygotowała, nie należy do trudnych, ale ma bardzo mądry przekaz. A co z tremą? – Tremę mam zawsze taką samą, nigdy mniejszą – śmiała się kobieta.

Według regulaminu na spotkaniu śpiewać mogą Dinozaury, czyli ludzie po 30-stce, ale co niektórzy próbują to ominąć. – Zdarzało się, że prosiłem o dowód – przyznaje dyrektor GOK. Co do repertuaru, organizatorzy starają się przekonać wykonawców, aby jednak nie czerpali z muzyki współczesnej, a tej z lat 80., czasami i 90. W Dinozaurach nie powinni występować również zawodowcy, a po prostu ludzie z pasją, którym mimo talentu, nie po drodze było ze sceną muzyczną. – Na przykład jest pani Emilia, która nawet delikatnie otarła się o deski Opola, ale zakochała się i wybrała męża, a nie scenę. Jest też pan Michał Grochowski, tu słychać tę siłę w głosie. Ale jest też i nowa osoba, pan Kosiński – wymieniał Ryszard Włodarczyk.

Dyrektor GOK przyznaje, że chociaż Dinozaury zaistniały dużo wcześniej, niż znane w Polsce programy muzyczne jak Must Be The Music, to organizacji imprezy uczył się w jarocińskim ośrodku kultury. – Później z sukcesem udało się to przenieść na gminę Krzykosy – podkreślił organizator, co widać nie tylko po frekwencji, ale i atmosferze oraz wspaniałych występach. Oby tak dalej.

Autor: GPŚ | EMA