nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Gmina Nowe Miasto SALE WIEJSKIE – DOCHÓD CZY STRATA?
SALE WIEJSKIE – DOCHÓD CZY STRATA? Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
czwartek, 05 lutego 2015 10:49

– Sale nie są po to, żeby jakieś wielkie dochody generowały. One są przede wszystkim po to, żeby służyły ludziom – tłumaczył na ostatniej komisji nowomiejskiej Rady Gminy wójt Aleksander Podemski. Skąd zatem podwyżka cen?

Temat wynajmu sali poruszył na ostatniej komisji, radny i sołtys Szypłowa Jarosław Stawicki. Jak się okazało, na początku stycznia wzrosły ceny wynajmu sal wiejskich. Za przyjęcie weselne klient zapłaci 800 zł, za wieczorek – 600 zł, a za przyjęcie okolicznościowe – 400 zł. – Do tej pory sale nie przynosiły dochodów, ale kto mi teraz przyjdzie i zapłaci 800 złotych? Nie wiem. Przepraszam, my się staramy, dbamy o te sale… Dlaczego o 100 procent poszła podwyżka czynszu sali? – pytał Stawicki. Wójt prosił o dokładne przeczytanie rozporządzenia, gdzie w punkcie piątym jest napisane, że za określone usługi będą wystawiane faktury po wpłacie należności do gminnego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół. – Nowość do poprzedniego zarządzenia jest taka, że wymieniłem w jednej grupie wszystkie sale. Wesela się odbywają jedynie w kilku salach i tych wesel na palcach jednej ręki można policzyć i to jest to, co bulwersuje te 800 zł. (…) za 600 zł to się nawet koszty nie wracają, więc zrobiłem 800 zł – mówił Podemski i zwrócił uwagę na kolejny punkt rozporządzenia, w którym zaznacza się, że wójt może – w szczególnie uzasadnionych przypadkach – obniżyć opłatę, zapisaną w paragrafie piątym lub zwolnić z opłaty. Zdaniem wójta najwięcej wesel odbywa się w sali w Boguszynku, a większość imprez to przyjęcia okolicznościowe. – Pod przyjęcia okolicznościowe się właściwie wszystko podciągnie i to jest za 400 zł. I jeszcze jak ktoś przyjdzie miejscowy, że to dostanie zaraz za 200 zł. Proszę państwa wszystko w tej sali jest, jest napalone, naczynia do dyspozycji, wszystko tam jest. Sale nie są po to, żeby jakieś wielkie dochody generowały. One są przede wszystkim po to, żeby służyły ludziom i najważniejsze, że w tych salach coś się dzieje – tłumaczył włodarz gminy. Radny Stawicki uważał, że rolą sołtysa jest „wypromowanie sali”.

– Żeby nasza sala się po prostu sprzedawała, była konkurencyjna, żeby przynosiła dochody. Wójt odpowiedział, że gminne sale nigdy nie będą przynosić dochodów, chyba, że będą w prywatnych rękach.

Autor: GPŚ | ama