nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady DAWIK MACHOWIAK - LIDER ŚREDZKICH ETYLINIARZY
DAWIK MACHOWIAK - LIDER ŚREDZKICH ETYLINIARZY Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
piątek, 17 września 2010 14:33

Wywiad ze Średzkimi Etyliniarzami.

 

M.M.: Jakie są początki Średzkich Etyliniarzy?

D.M.: W latach 90-tych ubiegłego wieku w Środzie Wlkp. istniał klub motocyklowy Etylina. Około dwa lata temu średzcy motocykliści (w tym pamiętający jeszcze Etylinę) podczas spotkań w swoim gronie, doszli do wniosku, że należy się jakoś "sformalizować". Chodzi tu nie o struktury, lecz o wspólny wyróżnik, charakterystyczny dla tej grupy ludzi. Jako, że większość Etyliniarzy mieszka na terenie powiatu średzkiego na początek naturalnym wydało się, że staliśmy się Motocyklistami Ziemi Średzkiej. Dalej poszukiwaliśmy jednak czegoś charakterystycznego i w końcu udało się pogodzić historyczną średzką Etylinę z Motocyklistami Ziemi Średzkiej. W ten oto sposób powstali: Etyliniarze - Motocykliści Ziemi Średzkiej. Powstało logo, które przedstawia jadącego motocyklistę na tle naszych, polskich barw narodowych.

M.M: Kto należy do motocyklistów ziemi średzkiej?

D.M.: Każdy chętny motocyklista (a nawet motorowerzysta). Nie jest ważna pojemność skokowa, typ motocykla, czy w końcu wiek motocyklisty. Z Etyliniarzami identyfikują się zarówno 15-to latkowie dosiadający skuter, jak i dorośli (nawet po 50-tce) faceci ujeżdżający ciężkie (stosownie do swojej wagi) motocykle. Są wśród nas także dziewczyny, samodzielnie jeżdżące na motocyklach - to nas bardzo cieszy.

M.M.: I co trzeba zrobić, żeby stać się jednym z Was?

D.M.: Niewiele. Wystarczy chęć przebywania w towarzystwie osób o zainteresowaniach motocyklowych. No i oczywiście dobrze byłoby znaleźć parę chwil wolnego czasu w czwartkowe popołudnia - wtedy to Etyliniarze mają swoje spotkania i spędzają ze sobą czas. Najczęściej w motocyklowym siodle, choć po zakończeniu jazdy piwo się też wypije.

M.M.: Na jakich maszynach jeździcie?

D.M.: Od skuterowych 50-tek, aż po prawie 2-litrowe maszyny. Znajdą się maszyny "dorosłe", zabytkowe obok których, bez kompleksów poruszają się całkowicie współczesne (nawet takie, które nie skończyły jeszcze roku). Są oczywiście maszyny pochodzące z Japonii (Honda, Yamaha, Suzuki, Kawasaki), jest też duża grupa motocykli z Europy (niemieckie BMW, włoskie Aprilia i Ducati, austriacki KTM, brytyjski Triumph) a nawet jeden legendarny Harley-Davidson.

M.M.: W jaki sposób można Was znaleźć?

D.M.: Są co najmniej dwa sposoby: najlepiej osobiście, w czwartek, w godzinach popołudniowych spotykamy się na ulicy Sportowej w Środzie Wlkp. przy pewnej knajpce (właściciel też jest Etyliniarzem). Drugi sposób to wykorzystanie internetu. Wystarczy odnaleźć adres: www.etyliniarze.pl i tam dowiedzieć się o funkcjonowaniu Motocyklistów Ziemi Średzkiej. Jest tam też galeria zdjęć dokumentująca niektóre nasze wyjazdy, spotkania itp. Po zalogowaniu się na www.forum.etyliniarze.pl można aktywnie zacząć uczestniczyć w życiu forum. Zapraszamy.

M.M.: Gdzie jeździcie?

D.M.: Większa cześć naszych wyjazdów jest wyjazdami dla samej przyjemności jeżdżenia. Czyli pomysł dokąd się wybierzemy pada spontanicznie. Jeżeli ktoś ma ciekawy pomysł, odwiedził ciekawe miejsce i chce by inni też je zwiedzili, obejrzeli to istnieje duże prawdopodobieństwo, że tam będziemy. W czwartki najczęściej jest to tzw. traska o długości około 100-200 kilometrów (czyli w promieniu do 100 km od Środy Wlkp.). Zdarzają się też wyjazdy na imprezy organizowane przez inne osoby, czy podmioty, np. wyjazdy na rozpoczęcia, zakończenia sezonów, na msze święte w intencji motocyklistów, na spotkania innych grup motocyklowych, na zloty, na bazary motocyklowe, na wystawy związane z motocyklami (a jest ich coraz więcej). Tradycją stała się już pomoc Etyliniarzy wychowankom Domu Dziecka w Bninie w ramach otwarcia i zakończenia sezonu motocyklowego jak również dnia dziecka. Etyliniarze uczestniczą również w Jasnogórskich Spotkaniach Motocyklistów na Jasnej Górze w Częstochowie. Ze względów oczywistych, są też indywidualne wyjazdy  nie tylko po Polsce, ale i po Europie. Po takich wyjazdach obowiązkowe jest tzw. "zdanie relacji", często połączone z fotorelacją, z wyprawy podczas czwartkowych spotkań i podzielenie się wrażeniami.

M.M.: Co powiedzieli byście wszystkim kierowcom czterech kółek?

D.M.: My też jesteśmy średzkimi kierowcami. Nie chcemy tu wymieniać "grzechów" samochodziarzy czy motocyklistów. Zdajemy sobie sprawę z naszych przewinień, ale staramy się jeździć bezpiecznie. Jako Motocykliści Ziemi Średzkiej jesteśmy też aktywnymi uczestnikami i zwolennikami akcji" "Patrz w lusterka. Sprawdź dwa razy. Motocykle są wszędzie". Jeżeli każdy z nas, kierowców (samochodów, motocykli) wykazał się jeszcze większą uprzejmością, kulturą i wyrozumiałością względem innych uczestników ruchu to na pewno po średzkich i polskich drogach jeździłoby się bezpieczniej. Czego sobie i wszytkim innym życzymy.

M.M.: Dziękuję za rozmowę i przedstawienie średzkich Etyliniarzy.