nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady KS. JANUSZ ŚMIGIEL - SĄ DWIE STRONY MEDALU
KS. JANUSZ ŚMIGIEL - SĄ DWIE STRONY MEDALU Drukuj Email
Wpisany przez GosiaF   
czwartek, 19 kwietnia 2012 08:33

Ksiądz Janusz Śmigiel - Są dwie strony medalu, nie tylko jedna

KS. JANUSZ ŚMIGIEL - SĄ DWIE STRONY MEDALU

 

Z Proboszczem Kolegiaty ks. Januszem Śmiglem rozmawiała Małgorzata Frąckowiak

 

Wiemy, że powstał spór, pewne niejasności z „PZ Caritas”, tak?
-Nie użyłbym słowa „spór”, po prostu trudno mi zrozumieć niektóre Panie z PZ Caritas, od samego początku mają do mnie pretensje „o wszystko”.

Osoby z PZ Caritas czują się pokrzywdzone, że wobec nich wystosował Ksiądz zarzuty, że są oszustami lub wykonywali swą prace mało dokładnie.
-Takich zarzutów nie było.

Takich słów nigdy Ksiądz nie wypowiedział?
-Nie.

Z PZ Caritas odeszło 12 osób, czy postąpili dobrze, czy to jest ich decyzja?
-Tak, to jest ich decyzja. Sytuacja jest normalna. Jeśli nie można znaleźć wspólnego „języka” (porozumienia) to po chrześcijańsku podajemy sobie rękę i mówimy sobie: Szczęść Boże, nie robimy z tego sensacji.

W każdym środowisku zdarza się taka sytuacja, choć nie powinna, prawda?
-W każdym jest tak, że ludzie charakterami do siebie nie pasują, ale trzeba wówczas powiedzieć – dziękuję za dalszą współpracę. Przy okazji, może właśnie tą drogą – dziękuję Paniom i Panom z PZ Caritas za lata bezinteresownej pracy na rzecz potrzebujących! Dziękuję!

Wiemy, że na osobę księdza wystosowany został donos, skarga do Arcybiskupa. Czy ksiądz podejrzewa z jakiego środowiska to wyszło?
- Tak podejrzewam.

Nazwisk ksiądz nie zna?
-Nazwisk nie znam, ponieważ osoby, które to napisały zastrzegły sobie, żeby ich nazwisk nie ujawniać. Natomiast jest taka pewna „furtka”, która otwiera możliwość, żeby te nazwiska były ujawnione. Jeżeli osoby z PZ Caritas czują się pokrzywdzone, niech wystosują pismo do Kurii Metropolitalnej w Poznaniu, by stwierdzono, czy ich nazwiska widnieją jako podpisy, wtedy jak sądzę zostaną ujawnione.

Treść tego pisma ksiądz zna?
-Tak znam. Jeśli ktoś podaje zarzuty, to Arcybiskup prosi, by się do tego ustosunkować.

Uważa Proboszcz, że są to oskarżenia niesłuszne, krzywdzące, tak?
- Są to obelgi, oszczerstwa, pomówienia.

To jest sytuacja, sprawa, która nie powinna mieć miejsca lub zostać wewnątrz Kościoła, prawda?
-Oczywiście. Przecież ja tego nie wynosiłem ani do Księdza Arcybiskupa, ani publicznie nie występowałem z tym. Kto teraz wystąpił do Gazety Średzkiej, to wiemy, to znamy, bo nazwiska tych osób są podane, wiemy kto to zrobił.

Czy ktoś miałby cel, by tym donosem chcieć księdza skrzywdzić?
-Nie potrafię powiedzieć.

Ale spreparowane było tak, by księdzu zaszkodzić?
-Tak, to było na pewno podjęte z tą świadomością, by zaszkodzić. Osoby w tym liście piszą, że wielokrotnie próbowały ze mną przeprowadzić rozmowę, a ja takiej rozmowy nie podejmowałem, więc oświadczam, że wspomniane osoby nigdy nie próbowały ze mną rozmawiać.

Te osoby, które czują się dotknięte?
-Tak, te osoby, które czują się pokrzywdzone. Ale gdy ja np. zwróciłem się do Parafialnego Zespołu Caritas z prośbą, by rozwiązać jeden czy drugi problem, zawsze było to odwrócone „do góry nogami”, postawione jako zarzut przeciwko mnie np. sprawa miejsca wydawania żywności potrzebującym pomocy.

Czy te osoby usłyszały, że nie ma Ksiądz do nich zaufania?
-Tak.

A gdyby chciały wrócić dalej współpracować?
-Kościół nie jest dla nikogo zamknięty.

Jeżeli chodzi o problem PZ Caritas, to Ksiądz podjął już pewne decyzje? Caritas działa?
-Tak już działa. Potrzebujący, którzy korzystali z pomocy PZ Caritas wczoraj (16.04) już o godzinie 16.00 otrzymali pomoc.

Zespół działa w innym składzie?
-Wprawdzie w składzie szczątkowym, ale działa sprawnie.

Wracając jeszcze do zarzutów. Prawdopodobnie kazał Ksiądz wyłączyć lodówki?
-Nigdy nie rozmawialiśmy o wyłączeniu lodówek, jedynie o zakupie nowych, bardziej oszczędnych.

A skrzynka św. Antoniego, którą PZ Caritas przeznaczał dla potrzebujących. Ksiądz zmienił tę decyzje?
- Pieniądze z tej skarbonki przeznaczane są między innymi na przygotowanie prezentów dla chorych, a jeżeli Parafialny Zespół Caritas na Boże Narodzenie 2010 r. nie przygotował takich prezentów dla chorych, to uznałem, że z inną grupą od następnych świąt dla chorych coś przygotujemy. I tak się stało. Pieniądze ze skarbonki św. Antoniego wykorzystywane są dla trzech celów. Najwięcej z tych pieniędzy przeznaczamy na wyjazdy dzieci z naszej parafii. Dalej, za te pieniądze wykupujemy recepty ludziom, którzy przychodzą po pomoc, bo nie mają za co wykupić leków. Cel trzeci, to pomoc tym, którzy codziennie przychodzą prosić o coś do jedzenia, bo są bezdomni i głodni. A nie zawsze przychodzą o godz. 12.00 lub 16.00.

A teraz księże proboszczu przyjemniejsze pytania. Czy ma ksiądz jakieś plany, jakieś inwestycje w kościele, coś do zrobienia? Coś dla parafian?
-Stale coś robimy. Trwa renowacja stalli w kolegiacie, myślimy o otoczeniu kościoła, ale z tym jesteśmy dopiero na etapie przygotowania dokumentacji.

Czy jest ksiądz zadowolony z pobytu w Środzie? Wiadomo, że skierowanie, pobyt tutaj ustanowiony jest dekretem Arcybiskupa.
-Tak. Przyjmując święcenia kapłańskie, jesteśmy przygotowani, by pójść tam, gdzie nas posłano. Nieważne z kim się człowiek spotka. Nie ma takiej parafii, nie ma środowiska, by byli tylko sami wspaniali, cudowni i nie ma takiej parafii, by byli tylko źli i niedobrzy.  
Są osoby podejmujący tę współpracę bardziej i są osoby podejmujący ją mniej. Kościół jest otwarty, jeżeli ktoś chce czynić wiele dobrego to zapraszamy.

Czy chciałby ksiądz coś dla parafian przekazać, życzyć?
- Niech Zmartwychwstały Pan napełnia pokojem! Pokój i spokój zawsze pochodzi od Boga.

Dziękuję Księdzu za poświęcony mi czas, za rozmowę.
-Dziękuję.