nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady ŁUKASZ GOLEC - GOLEC UORKIESTRA
ŁUKASZ GOLEC - GOLEC UORKIESTRA Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
czwartek, 07 czerwca 2012 01:18

DF_23Golec Uorkiestra w Środzie Wlkp. Z Łukaszem Golcem rozmawiał Mariusz Maciejewski

 

- Jakie są Wasze plany, gdzie oprócz Polski zagracie?

- Jesteśmy w przededniu podpisania umowy na tournee po Stanach Zjednoczonych. W grę wchodzą miasta Chicago, New York, Connecticut, Detroit, New Jersey , być może Toronto. Ale podkreślam są to plany, oby się ziściły. Dochodzą do nas sygnały, że Polonia amerykańska i kanadyjska wyczekuje z utęsknieniem. My zresztą też mile wspominamy koncerty w Ameryce i nie tylko. Publiczność polonijna potrafi połaskotać próżność każdego artysty, a nasze koncerty zawsze spotykają się z gorącym przyjęciem i świetną atmosferą, ponieważ jak twierdzą „polonusi” - przywozimy im trochę polskości...Tak już niejednokrotnie było w Essen w Niemczech, gdzie szykuje nam się kolejny koncert.

- A gdzie macie swoje życie prywatne?

- W międzyczasie. (śmiech)

- Ale tak naprawdę?

-Koncerty najczęściej gramy w weekendy, natomiast w tygodniu prowadzimy normalne, rodzinne życie. Obecnie pracujemy nad kolejną płytą, która jest już na ukończeniu, dlatego  cztery dni w tygodniu pracujemy w studio. Na szczęście studio znajduje się w naszym domu i nie raz w porywach tęsknoty za tatą, dzieci odwiedzają mnie, odsłuchują, tańczą, a nawet mówią swoje uwagi. .Dobrze wiedzą, że gdy tata pracuje to „nie przeszkadzamy”, ale gdy tylko moja noga opuszcza próg studia, to nie ma, że boli....Jestem dosłownie wchłonięty przez niespożytą energię i fantazję dziecięcą moich pociech.

- Zanim o tej nowej płycie, to powiedz mi czy wydacie też nowe kolędy?

- Przymierzamy się, ale jak to z nami jest, prawdopodobnie cierpimy na maniakalny perfekcjonizm. W muzyce lubimy mieć wszystko, jak to mówi mój brat  Paweł - „dopieszczone” (śmiech)...dlatego wolimy najpierw zrobić, a później rozgłaszać wszem i wobec, że kolędy już są. Temat kolęd jest nam szczególnie bliski, bo od dziecka je śpiewamy i czujemy do nich swoisty sentyment, dlatego gdy tylko ukończymy pracę nad płytą, zamierzamy skupić się na kolędach...

- A ta „normalna” płyta kiedy się ukaże?

- Ta normalna płyta, czyli 10-tka, będzie miała swoją premierę we wrześniu.  Dwa tygodnie temu nagraliśmy koncert dla TVP1, którego emisja będzie w sierpniu. Koncert zapoczątkuje promocję naszej płyty, tej dziesiątej już w karierze zespołu.

- Czyli w tym roku premiera dwóch płyt - można tak powiedzieć?

- Chcielibyśmy bardzo, mamy nadzieję, że się uda :-))))

- Chciałbym powrócić do jeszcze jednej sprawy związanej z naszą historią, z papieżem Janem Pawłem II. Pamiętam jak na lotnisku śpiewaliście dla Jana Pawła II.

- Tak, śpiewaliśmy na lotnisku Balice, podczas ostatniej pielgrzymki Ojca Św. do ojczyzny w 2002 roku. Wtedy nikt tego nie wiedział, ale była to ostatnia wizyta Jana Pawła II w Polsce. Można powiedzieć ostatnie pożegnanie.

- Pożegnanie. Co wy wtedy czuliście śpiewając tę piosenkę, ten piękny utwór? Jakie były wasze odczucia, bo tam było przecież bardzo dużo ludzi? Łzy w oczach?

- Czuliśmy to co wszyscy: Pożegnanie. Oczywiście byliśmy skupieni na jak najlepszym wykonaniu, ale towarzyszyły nam wielkie emocje...Wzrokiem podążaliśmy za postacią Ojca Św. mocno już wtedy zmęczonego i schorowanego.  W pewnym sensie byliśmy w pracy.  W takich sytuacjach muzyk musi być zupełnie odcięty od emocji...Przećwiczyłem to już na niejednym pogrzebie czy ślubie bliskich. Mierny byłby efekt muzyczny, gdyby trębacz czy wokalista walczył ze łzami... ale świadomość tej chwili dotarła do nas dopiero po obejrzeniu „na spokojnie” w domu nagranego materiału filmowego z Balic.

- Są migawki w TV o Papieżu, to cały czas są też migawki związane z waszym utworem.

- Na tę okoliczność przygotowaliśmy kilka piosenek. Zamieniliśmy słowa piosenki z „Do Milówki wróć” na „Do Wadowic”, „do Ojczyzny”, a nawet „do Krakowa wróć” . Drugą piosenką napisaną na tę okoliczność była „Leć muzyczko”. Przepiękny utwór. Nagraliśmy go z chórem prawosławnym. To utwór z bardzo wymownym tekstem, pokrótce opisujący w zwrotkach pontyfikat Jana Pawła II. Dzięki swojej wyjątkowości i mocy, piosenka ta trafiła pod strzechy wielu szkół noszących imię Jana Pawła II. Jest utworem śpiewanym jako hymn tych szkół.

- Napisaliście taką historię i to było bardzo miłe, i na pewno będzie zapamiętane. A na koniec mam pytanie do Was wszystkich, do całego zespołu. Czego można wam życzyć na przyszłość?

- Obniżenia podatków. (śmiech), zdrowia, inspiracji i tylko tak fantastycznej publiczności jaką dzisiaj mieliśmy w Środzie Wielkopolskiej.(Śmiech)

- To życzymy wam wszystkiego najlepszego. Powiedzcie, a zagralibyście kiedyś jakiś „kawałek” o nas, dla Wielkopolski?

- Jasne. Pomyślimy.

- Dziękuję za rozmowę.