nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady ŚREDZIANIN REPREZENTANTEM POLSKI W FIFA
ŚREDZIANIN REPREZENTANTEM POLSKI W FIFA Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
piątek, 01 lutego 2013 15:08

Z Michałem Owczarzakiem, średzianinem, a zarazem czołowym zawodnikiem FIFA, o jego pasji, jaką jest piłka nożna w wirtualnym świecie rozmawia MD

 

Od kiedy interesujesz się piłką nożną?

Praktycznie od urodzenia pasjonuję się piłką nożną.

A skąd wzięła się Twoja pasja do gry FIFA?

Wiadomo, że jeśli ktoś interesuje się piłką od dzieciństwa, a nie zawsze może iść na boisko, stara się pograć chociażby w domu na komputerze czy konsoli. Akurat cieszę się, że w tamtych czasach posiadałem komputer, przez co miałem w małym czy dużym stopniu styczność z FIFĄ i w taki sposób stało się to moim hobby. Osobiście w gry tego rodzaju brałem udział od małego, lecz tylko wtedy, gdy miałem na to ochotę albo czas. Ale tak na poważnie e-sport uprawiam od niespełna dwóch lat.

Kiedyś grałeś w KS Polonia Środa, teraz grasz w FIFIE. Gdzie Twoim zdaniem emocje są większe?

Tak, grałem w Polonii i różnica między FIFĄ, a realną piłką jest taka, że w FIFIE nie stanie mi się żadna kontuzja. Niestety grając w prawdziwym świecie nie raz zdrowie kazało mi przerwać treningi i może przez to miałem więcej czasu na stawaniem się lepszym zawodnikiem w grze FIFA. Ciężko określić, gdzie emocje są większe. Na boisku jesteśmy drużyną, jest jedenastu zawodników i te emocje trwają 90 minut. Natomiast na konsoli mecz trwa niespełna 15 minut, a przed monitorem jestem zupełnie sam. Poza tym, zawsze będzie to tylko gra, dlatego ciężko mi to ocenić.

Czy z grania w wirtualnym świecie piłkarskim da się wyżyć? Czy takie granie może stać się po prostu pracą?

Bardziej to jednak hobby, w którym mogę odnosić sukcesy. Czy można mieć z tego pieniądze? Owszem, to znaczy, jeśli zawodnik wygrywa, co się tylko da, to nie dość, że mamy pewne profity z nagród za zajęte miejsca, to dodatkowo pojawiają się sponsorzy, którzy chcą, by reklamować daną firmę i tylko z tego można w jakiś tam sposób wyżyć. Ale jeśli jeździ się na każdy turniej, a nic się nie osiąga, to na taki rozwój sytuacji nie ma szans.

Ile czasu poświęcasz swojej pasji?

Stosunkowo niedużo, dwa może trzy mecze dziennie, a jeśli nie ma większego turnieju, to nawet wcale. Natomiast, gdy nadchodzi jakaś większa impreza, to po prostu trzeba przysiąść parę godzin i trochę więcej pograć.

Jakie jest Twoje największe osiągniecie w tej grze?

Zdecydowanie wyjazd na Mistrzostwa Świata w Paryżu, gdzie zostałem sklasyfikowany na dziesiątym miejscu. Z kolei w tym roku udało mi zdobyć trzecie miejsce podczas Intel Extreme Masters w katowickim Spodku, czyli takim wirtualnym odpowiedniku Ligi Mistrzów.

Czy chciałbyś coś jeszcze dodać?

Chciałbym podziękować mojej drużynie MaxFloPlay, a także sponsorom: firmie Gunnar, firmie DXRacer oraz firmie TTesports. Podziękowania należą się też tym wszystkim, którzy wspierają mnie podczas każdego turnieju.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.