nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady DLACZEGO ROŚNIE CENA WODY I ŚCIEKÓW?
DLACZEGO ROŚNIE CENA WODY I ŚCIEKÓW? Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
piątek, 08 lutego 2013 12:57

Z prezesem MPECWiK Janem Buczkowski rozmawia Mariusz Maciejewski

M.M. Panie prezesie czy w tym roku od 1 kwietnia wzrosną ceny wody i ścieków?

J.B. Zgodnie z przepisami prawa 18 stycznia złożyliśmy w Urzędzie Miasta wniosek taryfowy dotyczący cen wody i ścieków w Gminie Środa Wielkopolska. Aktualnie wniosek ten jest analizowany merytorycznie przez Burmistrza Miasta. Z tego co wiem, pan Burmistrz nie znalazł błędów w naszym wniosku i teraz są dwie możliwości wprowadzenia cen na wodę i ścieki. Można zaproponować radnym podjęcie uchwały o taryfach lub wprowadzić je w życie bez uchwały Rady Miejskiej po upływie terminu określonego w przepisach prawa. Jeśli pan Burmistrz zdecyduje się zaproponować Radzie Miejskiej podjęcie uchwały to możliwe są 3 scenariusze. Radni mogą podjąć uchwałę, odrzucić ją, a przy głosowaniu remisowym – jej nie podjąć. Jednak nawet przy odrzuceniu uchwały bez znalezienia błędu w danych ekonomicznych załączonych do wniosku taryfowego, taryfy wchodzą w życie.

M.M. To znaczy, że radni nie mają nic do gadania w sprawie cen wody i ścieków?

J.B. Oczywiście, że mają. Mogą np. nie zgodzić się z cenami wynikającymi z ponoszonych przez dostawców wody i odbiorców ścieków kosztów i uchwalić dopłaty w takiej wysokości jak będą uważali. To dość częste ostatnio przypadki w Polsce. Tak jest np. w Gminie Białogard, gdzie cena wody i ścieków łącznie wyliczona wg firmy wodociągowej wynosi 46,21 zł (słownie: czterdzieści sześć złotych 21 gr.) A radni uchwalili tam dopłatę w kwocie 30 zł 61 gr., czyli tamtejsi mieszkańcy płacą łącznie za wodę i ścieki 15,60 zł netto. Podobnie jest we Wronkach, gdzie ceny są najwyższe w Wielkopolsce. Tam mieszkańcy zamiast płacić 12,92 zł płacą 11,30 zł za 1 m³ wody i ścieków. Resztę dopłaca wodociągom budżet Gminy. Dopłaty do cen wody i ścieków stosują też w Głogowie, Bogatyni, Ustroniu Morskim, Czeladzi, Ożarowie Maz., Sochaczewie, Świebodzinie, Głuchołazach i wielu gminach karkonoskich, w Rokietnicy, Połczynie-Zdroju, a nawet w pobliskim Jarocinie.

M.M. A z czego te wysokie ceny wynikają?

J.B. Firmy wodociągowe są na tyle duże, że prowadzą pełną księgowość. Mają obowiązek naliczania amortyzacji od zużywanego majątku. Muszą spełniać wszystkie wymogi narzucane na nich przez przepisy prawa. Muszą pokrywać opłaty za korzystanie ze środowiska, utylizować osady pościekowe, prowadzić kosztowne badania wody, ścieków i gleby, zapewniać stałą i pewną dostawę wody dla mieszkańców i oczyszczanie powstających ścieków bytowych. Podkreślam – bytowych – a nie przemysłowych, bo firmy wytwarzające ścieki przemysłowe muszą je oczyszczać same. Przy okazji pochwalę średzką mleczarnię, która wreszcie, po latach braku zrozumienia dla środowiska, podobno uruchamia własną podczyszczalnię ścieków. Mamy w tym swój udział, bo od 10 lat zwracamy naszym dostawcom ścieków uwagę na to, by nie zrzucać ścieków do Moskawy. Przepisy ochrony środowiska narzucają na nas, jak i na wytwarzających groźne ścieki przemysłowe, coraz bardziej restrykcyjne wymogi oczyszczania.

M.M. Czyli Wasza propozycja cen wody i ścieków wynika z rzetelnych kosztów ponoszonych w celu dostawy dobrej wody i oczyszczania gminnych ścieków?

J.B. Tak. Nasze koszty są rzetelnie i dokładnie liczone. Jesteśmy corocznie pod tym względem kontrolowani. Oczywiście, zawsze znajdzie się taki ktoś, kto powie, że można by obniżać koszty, że mamy pewne rezerwy. Tymczasem my dokładnie tak pracujemy. Otóż – zarządzam średzkimi wodociągami od 10 lat i, ponieważ jestem liberalnym konserwatystą, od początku moich działań postawiłem za swój cel obniżanie kosztów w spółce. Udawało nam się np. utrzymać cenę wody w Gminie Środa przez 5 lat (w latach 2002-2006) w ogóle bez podwyżki. Mimo inflacji i lawinowo rosnących kosztów energii. Z ceną ścieków sytuacja była bardziej skomplikowana. Jak wiadomo w 1999r. Gmina Środa została zmuszona do zmodernizowania oczyszczalni ścieków w Chwałkowie, bo groziły potężne kary za brak efektywnego oczyszczania.  Modernizacja oczyszczalni kosztowała prawie 20 mln zł. Gdy w r. 2003 oddaliśmy do użytku praktycznie nową oczyszczalnię, wtedy, zgodnie z przepisami, musieliśmy podnieść wartość naszego majątku, wprowadzić go do ewidencji majątku trwałego i amortyzować. Co skutkowało gwałtownym zwiększeniem kosztów. Musiało się to odbić w cenie ścieków. Przypomnę, że w latach 2002-2005 cena ścieków wzrosła o 100%, a powinna wzrosnąć o 150%, lecz z myślą o mieszkańcach naszej gminy poczyniliśmy takie oszczędności w  kosztach, które skutkowały mniejszą podwyżką.

M.M. Jakie to były oszczędności?

J.B. Przede wszystkim pracownicy spółki zgodzili się z tym, że przez 3 lata nie będą mieli podwyżek płac, następnie pan Burmistrz i radni zwolnili urządzenia wod-kan z podatku od nieruchomości, kolejna ulga w kosztach to obniżenie stawki amortyzacji, czyli rezygnacja firmy z części wpływów przeznaczanych na odtwarzanie majątku. Pozbyliśmy się z kosztów spółki pływalni miejskiej, która generowała ok. 0,5 mln zł strat. Inne działania dotyczyły racjonalizacji zatrudnienia i kosztów usuwania awarii. Co najważniejsze – spotkaliśmy się wtedy z wielkim zrozumieniem naszych problemów przez radnych i mieszkańców. Zresztą wynikało to z bardzo rzetelnego i szczerego przedstawienia problemów wodociągów. Tak samo postępujemy i teraz.

M.M. Czy i teraz spotykacie się ze zrozumieniem decydentów?

J.B. Tak, gdyż nie ma innego wyjścia. W ubiegłym roku radni uchwalili wieloletni plan inwestycyjny MPECWiK. Żeby go zrealizować musimy mieć przychody. Przypomnę, że przez ostatnie 10 lat wodociągi zainwestowały prawie 40 mln zł. Jeśli radni przyjmą do wiadomości nasz zweryfikowany wniosek taryfowy, oparty na rzetelnych danych finansowych, to taryfa, bez dopłat z budżetu Gminy, powinna wejść w życie od 1 kwietnia.

M.M. Proszę przybliżyć o jakich stawkach taryfowych mówimy?

J.B. Podaję ceny netto, gdyż to są pieniądze, które trafiają do kasy spółki. Otóż proponujemy cenę wody w wys. 3,10 zł tj. o 30 gr wyżej niż dotychczas, a cena ścieków to 6,50 zł tj. o 60 gr więcej. Opłata abonamentowa od 1 odbiorcy wzrośnie z 7 zł do 8 tj. o 1 zł. Pozostałe nasze opłaty pozostają na poziomie roku ubiegłego.

M.M. Jakie będą skutki tej podwyżki dla statystycznego mieszkańca naszej gminy?

J.B. Przy założeniu, że przeciętnie nasz Klient zużywa ok. 3 m³ wody miesięcznie, to skutki podwyżki cen wody i ścieków od 1 kwietnia wyniosą 2,70 zł netto na miesiąc. To koszt 1 piwa. Przeciętnie miesięcznie 4-osobowa rodzina zapłaci 10,80 zł plus 1 zł opłaty abonamentowej, czyli 11,80 zł więcej niż dotychczas, a to koszt paczki papierosów. Każdy wzrost obciążenia średzian jest istotny, lecz realnie patrząc jest do wytrzymania. Tym bardziej, że od tego zależy realizacja naszych wieloletnich planów inwestycyjnych.

M.M. A na jakie cele MPECWiK przeznaczy środki z podwyżki cen?

J.B. Bardzo często pomija się przeznaczenie tych pieniędzy. A tymczasem są to środki, które spółka inwestuje w nowe sieci wodociągowe i kanalizacyjne. Oczyszczalnia ścieków w Chwałkowie pracuje już prawie 10 lat. Urządzenia typu pompy, zasuwy, napowietrzacze, kraty oczyszczające, zagęszczacze, prasa osadów i wiele, wiele innych po prostu zużywają się w trakcie eksploatacji. Wiele nas kosztuje utylizacja osadów pościekowych, których mamy 3 razy tyle co w r. 2003 (świadczy to o mniejszym zużyciu wody i znacznym wzroście ładunku zanieczyszczeń w ściekach) Przepompownia Główna ścieków wymaga modernizacji. Podobnie dzieje się z urządzeniami czy sprzętem wykorzystywanym do usuwania awarii. Jeśli chcemy mieć czystą, zdrową wodę i właściwie oczyszczone ścieki, to musimy ciągle w to utrzymanie w gotowości inwestować. Mam nadzieję, iż decydenci rozumieją, że problemy wodociągów są związane z komfortem życia średzian.

M.M. Temat cen wody i ścieków jest bardzo polityczny. Nie boi się Pan wykorzystania przez opozycyjnych radnych tej sprawy do atakowania władz?

J.B. Tak, ma pan rację. Nasze propozycje cenowe były w przeszłości bezpodstawnie atakowane. Zwłaszcza kilka lat temu, kiedy radnym był były burmistrz, czy też pewien młody, niedoświadczony polityk. Ostatnio spotykamy się ze zrozumieniem naszych, popartych rachunkiem ekonomicznym, problemów. Nasza Gmina stoi przed ważnym wyzwaniem. Powinniśmy do roku 2015 osiągnąć wskaźnik 95% skanalizowania. W przeciwnym razie grożą Gminie kary. Tak więc musimy jeszcze wbudować kilkanaście milionów złotych w miejską kanalizację sanitarną. Chyba nie muszę mówić, że takie inwestycje same się nie zrobią. Trzeba na nie zaciągnąć kredyt, bo ani Gmina, ani MPECWiK nie dysponują tak wielkimi środkami własnymi.

M.M. Dziękuję za rozmowę.