nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady BOGUSIA BŁOSZYK - POMYSŁODAWCZYNIĄ I KOORDYNATORKĄ „TANECZNEJ ŚRODY 2013”
BOGUSIA BŁOSZYK - POMYSŁODAWCZYNIĄ I KOORDYNATORKĄ „TANECZNEJ ŚRODY 2013” Drukuj Email
Wpisany przez GosiaF   
środa, 12 czerwca 2013 21:52

Z Bogusławą Błoszyk, pomysłodawczynią i koordynatorką „Tanecznej Środy 2013”, która w przyszłym roku obchodzi benefis z okazji 30-lecia pracy, o organizacji turnieju, marzeniach i pasji, dzięki której wpadła na pomysł imprezy, rozmawiała Małgorzata Frąckowiak.

Przed turniejem:

Pani jest gospodarzem i głównym koordynatorem turnieju?

Tak, to znaczy organizatorem jest Ośrodek Kultury w Środzie Wlkp. przy współpracy z Urzędem Miejskim. Natomiast od czterech lat podjęłam się tego przedsięwzięcia i tak do dziś jestem kierownikiem imprezy.

Kto wpadł na pomysł „Tanecznej Środy 2013”?

Ja. Od kilku lat jeżdżę na turnieje po całej Polsce jako instruktor grup z Ośrodka Kultury i jako sędzia. Kiedyś Krzysztof Czapliński z Poznania zapytał: Może zorganizowalibyśmy taki turniej w Środzie? Pomyślałam, dlaczego nie? I tak to się zaczęło.

Taniec to pasja? Kiedyś też Pani tańczyła?

Nie tańczyłam zawodowo, natomiast to była zawsze taka moja pasja, taka perełka gdzieś tam wewnątrz. Nie musiałam się dużo uczyć, a umiałam. W hip hop weszłam.

Tyle lat prowadzi Pani w średzkim OK wiele grup tanecznych. Czy nadal sprawia to Pani przyjemność?

Tak, bardzo. W przyszłym roku mój mały benefis 30-lecia pracy, w tym 15 lat w OK. Zawsze blisko tańca, blisko dzieci, blisko młodzieży. Również blisko dorosłych, gdzie od 15 lat organizujemy wyjazdy do teatrów, opery, operetki i filharmonii. Domowe przedszkole od tylu lat, gdzie są dzieci od 3-5 lat, bo 6-latki są w szkole. Tak więc całe życie z dziećmi i młodzieżą. To moje życie, moja radość i pasja, w tym się czuję najlepiej.

Dzieci są najlepszymi obserwatorami. Nie pokochają, gdy nie wyczują dobra. A Pani jest bardzo lubiana i kochana przez najmłodszych. Skąd w Pani tyle ciepła i radości, żeby na przykład podołać organizacji takiego przedsięwzięcia, jakim jest turniej?

Z serca. Tak zawsze powtarzał mój ojciec i dziadek, że mimo zmartwień i różnych przeciwności losu, zawsze należy czerpać radość ze wszystkiego i rozdawać ją innym. Bo muszę przyznać, że turniej jako całokształt jest ciężko zorganizować. Trzeba przejść przez gąszcz, by osiągnąć cel i mimo wielu trudności, cieszyć się z niego. Ja ufam też, że przy pomocy wielu ludzi i pomocy pana Burmistrza turniej odbywa się i będzie się odbywać.

Również życzę, by impreza trwała i cieszyła się coraz to większym powodzeniem. Już po raz czwarty mieliśmy okazję gościć tancerzy w Środzie. Czy po tylu latach i doświadczeniu w organizacji łatwiej jest przygotować takie przedsięwzięcie?

Tak, łatwiej jest na pewno, bo to już kolejny raz. Zdobywając pewne doświadczenia można dopracować szczegóły. Czego na przykład nie było w drugim turnieju, jest w trzecim, czego nie było w trzecim, jest teraz itd. Ale do końca nigdy nic nie wiadomo, zawsze może wyłonić się coś nowego, ponieważ z roku na rok zmieniają się przepisy, wchodzą inne formy taneczne. Moim marzeniem jest wyjątkowy piąty jubileuszowy Turniej Tańca Nowoczesnego Hip Hop, mistrzostwa oraz taniec towarzyski. Już mam zgodę p. Burmistrza, tzn. były wstępne rozmowy. Natomiast we wrześniu będą kontynuowane uzgodnienia czy takie Mistrzostwa Polski można tu zorganizować, czy też tę decyzję podejmie federacja. A jak nie uda się mistrzostwa, to może Grand Prix? Również marzy mi się turniej dla dorosłych. Zobaczymy jeszcze.

Podejmie się Pani tego wielkiego wyzwania? Na przykład organizacji Mistrzostw Polski czy turnieju dla dorosłych?

Tak, z wielką radością. Byłam z dyrektor OK Jolantą Sołtysiak na Turnieju Tańca Nowoczesnego w kategorii 25+. Cudowni ludzie, dobrze przygotowani przez instruktorów i choreografów, piękne wrażenia. Taki turniej marzy mi się w Środzie, bo wielu instruktorów i wielu dorosłych ludzi pozytywnie odnosi się do tego pomysłu, służyliby pomocą i wzięliby w nim udział. Hip hop i taniec towarzyski, by spełnić marzenia innych. Wspólnie z koleżankami i kolegami z pracy nie mielibyśmy problemu, by taką imprezę zorganizować. Bo jest nas niewielu w OK, ale siła duża we wszelkiej pomocy i organizacji.

Ile grup i osób wystąpi w tegorocznym turnieju pod pani opieką?

Wystawiam 40 osób. Nie wszystkich, gdyż po jednym roku nauki trudno jeszcze tańczyć na takiej imprezie. Brakuje precyzji, są niedopracowane ruchy, elementy i figury taneczne. Nie ukrywam, że jest ciężko. Ten ruch ciała trzeba „wyszarpać” z siebie, mieć to coś, co wychodzi ze środka; musi być dynamiczny, ale nie może być agresywny. W tym roku moje grupy biorą udział w każdej formacji. Powróciła grupa studencka. Mini Formacja jest moją choreografią. Mamy wiele talentów. Sandra Kaczmarek to instruktorka posiadająca swoją grupę. Sandra to taka moja perełka, która wyszła spod moich skrzydeł. Dziewczyna z ogromnym talentem i jednocześnie z dużą pasją. Podobnie jak uzdolniona Ewelina Biskup, która prowadzi zumbę. Też moja perełka, 8 lat tańczyła u mnie. Jedna z najlepszych instruktorek w Środzie. Sandra jest drugą moją perłą, która też wychodzi z OK i pani dyrektor Ośrodka, ja i wszyscy możemy być z tego dumni, że taka młodzież narodziła się na naszych oczach i dzięki naszemu wsparciu.

Czyż perły nie „rodzą” perły?

Ja mówiąc skromnie nie byłam chyba aż taką perłą (śmiech). Nie tańczyłam zawodowo. Fakt, muzyka i moje układy taneczne są doceniane i podziwiane wśród choreografów i sędziów. Mawiają, że nie sztuka utrzymać dzieci i młodzież przez na przykład dwa miesiące, ale wiele lat. Bo sztuką jest mieć tę pasję w sobie przez cały czas. Przy doborze i tworzeniu muzyki przy pomocy komputerowej wiele pomaga mi mój syn, Szymon. Pragnę mu za to podziękować. Ja jestem pokorną instruktorką, wiele uczę się od sędziów jeżdżąc po mistrzostwach i turniejach. Wiele pomocy i nauki uzyskałam od Jolanty Dolińskiej z Wrocławia i Krzysztofa Czaplińskiego z Poznania. Człowiek uczy się do końca życia.

Czy tu w Środzie może Pani sędziować?

Nie, nie wolno mi jako gospodarzowi. W zeszłym roku pozwolono mi dwa razy. Jest możliwość, że któryś z sędziów zaprosi mnie do oceniania, jakby ustąpi mi swego miejsca. Miałam to szczęście, że w ubiegłym roku dwóch sędziów mnie zaprosiło. Natomiast nie mogę punktować swojej grupy. Zawsze też doceniany jest mój obiektywizm. Gdyby brała udział grupa ze Środy i z innego miasta, oceniałabym jak zawsze według wyznaczonych kryteriów. Sędziować należy sprawiedliwie, bo uważam, że wygrać powinien ten, który jest lepszy. Gdy sędziowałam w Poznaniu, otrzymałam pochwałę od głównego sędziego za swój obiektywizm.

Co ocenia się w tancerzach?

Styl, ruchy, dynamikę, wyczucie rytmu, figury taneczne. Taniec musi wychodzić z ciała, z wnętrza, z duszy. Musi być pasją. Ruch musi być „wyszarpany”, ostry, ale nie agresywny. Można na przykład tańczyć 5 lat i nie mieć tego wyczucia. To wszystko musi wychodzić z wnętrza człowieka. Potrzeba też siły i odwagi.

Na turniej przyjechało wielu uczestników z różnych stron Polski.

Tak. Gościmy 446 samych zawodników. Zdarza się, że niektóre grupy wykreślają się z listy z różnych przyczyn, bo na przykład nie dokończyli choreografii lub miała miejsce kontuzja. Tak więc do końca turnieju nigdy nie wiadomo, ile osób wystąpi. Tancerze przyjechali z Poznania, Bydgoszczy (ok. 150 osób), Jarocina, Kalisza, Krzykos, Ciechocinka, Wrześni, Szamotuł, Nekli, Ostrowa Wlkp., Pabianic i Swarzędza. Niestety ze względu na brak miejsca musieliśmy odmówić Warszawie i Opalenicy. Skreślić z listy można się zawsze, nawet w ostatnim momencie, natomiast dopisać nie możemy, bo listy są oficjalnie zamknięte.

Pytanie tuż przed rozpoczęciem turnieju

Za 5 minut rozpoczęcie IV Ogólnopolskiego Turnieju Tańca Nowoczesnego Hip Hop. Denerwuje się Pani?

Oj tak, bardzo, bo dopisują się jeszcze tancerze z całej Polski.

Pytanie w trakcie trwania turnieju

Jakie wrażenia towarzyszą Pani w tym momencie? Są nadzieje na wygrane tancerzy średzkich?

Wrażenia cudowne, a nerwy już spokojne. Nadzieje są, ale jeszcze nic nie wiem, cały czas oglądamy i czekamy w napięciu na wyniki końcowe.

Po turnieju

Właśnie 3 minuty temu zakończył się IV Ogólnopolski Turniej Tańca Nowoczesnego Hip Hop. Jest Pani zadowolona z pozycji swoich podopiecznych?

Kolejny sukces czwartego turnieju „Taneczna Środa 2013” uważam za zamknięty. Zapraszam już na kolejny, jubileuszowy w przyszłym roku.

Pomysły na kolejny rok już kiełkują?

Tak, pomysłów jest już sporo, a przed nami dużo pracy (śmiech). Dziękuję wszystkim, którzy się w ten turniej włączyli. Każdemu z osobna. Teraz półkolonie, potem odpoczynek, czyli urlop, a od września praca „pełną parą”.

Jak Pani oceni pozycje swoich grup tanecznych?

Ja jestem zadowolona. Cieszę się. Tańczyliśmy tutaj z mocnymi grupami, profesjonalistami i Mistrzami Polski, więc poziom był bardzo wysoki. Moje grupy zajęły dobre miejsca, nawet są lokaty na podium. A jeśli nie ma miejsc w czołówce, to wszystko przed nami w przyszłym roku, bo ciągle uczymy się od najlepszych. Wszystkim dziękuję i gratuluję rezultatów. Do zobaczenia za rok.

Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ TEŻ:

- „TANECZNA ŚRODA 2013” ZAWŁADNĘŁA MIASTEM NA 8 GODZIN