nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady BOYS-O-MANIA W ŚRODZIE!
BOYS-O-MANIA W ŚRODZIE! Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
piątek, 06 września 2013 13:59

- Kochani skoro my tam będziemy to Was też nie powinno zabraknąć. My gwarantujemy dobrą zabawę, a na Was liczymy, że będziecie w niej uczestniczyć. Pozdro. – zaprasza Marcin Miller

Już w najbliższą sobotę 7 września na stadionie OSiR po wyczekiwanym meczu Kolejorz-Polonia o godzinie 20.00 wystąpi znany i zawsze na czasie zespół Boys, czyli uwielbiany Marcin Miller. Grupa powstała w 1991 roku. Od początku istnienia ich „Cel był prosty i przejrzysty w swej wymowie: “gramy dla ludzi…“. Choć Boys stopniowo odchodził od typowego disco polo w kierunku muzyki danc to ciągle gra dla ludzi, poruszając nie tylko ciała do tańca, ale również serca.

Z Marcinem Millerem z zespołu Boys o koncertach, naszym mieście, profesjonalizmie i zaangażowaniu – jako przedsmak koncertowego wywiadu – rozmawiała nasza redakcyjna koleżanka.

Czy słyszał Pan o naszym mieście? Może Pan zna, był w Środzie Wlkp. lub w pobliżu?

- Słyszeć słyszałem, czy byłem tego nie pamiętam. Na pewno przejeżdżałem nie raz.

Co sądzi Pan o Wielkopolanach (Poznaniakach)?

- Uważam, że wszędzie są ludzie i ludziska. Czasem mili, a czasem… wiadomo.

Dla jakiej publiczności gra się koncerty najlepiej?

- Lubię koncerty plenerowe. Tam przychodzą całe rodziny i wtedy jest świetna atmosfera. Mniej lubię koncerty klubowe, bo zawsze trafi się jakiś „cwaniak”.

W związku, że koncert odbywa się w połączeniu z meczem Kolejorz – Polonia, czy będzie to specjalnie dobrany repertuar?

- Nawet nie wiedziałem, że będzie jakiś mecz. Dla nas koncert to koncert. Do każdego podchodzimy z należytym zaangażowaniem.

Oglądałam w TV imprezę Disco na Mazurach, gdzie zmieniliście umyślnie stroje z dawnych lat, czy w Środzie Wlkp. będą też takie niespodzianki, a może inne?

- Zrobiliśmy już to o wiele wcześniej, bo na koncercie Pożegnania Lata w Iłowie i widzieliśmy, że spodobało się to ludziom stąd pomysł na powtórkę. Garnitur można sobie kupić bądź uszyć, ale takie dresy to biały kruk.

Jak wyglądają przygotowania do koncertów? Czy „zasięga” Pan opinii o miastach, o mieszkańcach?

- Nie ma czegoś takiego. W sezonie mamy po dwa lub trzy koncerty w weekend, więc nie mamy czasu na jakiś wywiad środowiskowy. Przyjeżdżamy, robimy swoje i jedziemy dalej. Niestety taka jest brutalna prawda.

Cieszy się Pan sporą popularnością i sympatią ludzi, jaki jest przepis na to?

- Nie lubię chwalić się dobrami jakie posiadam, stąd może ludzie lubią ze mną rozmawiać, bo widzą we mnie normalnego człowieka. Jak się trafi jakiś nowobogacki w towarzystwie, który będzie mnie irytował, to szybko zrozumie, że lepiej mnie nie zaczepiać.

Czy każdy koncert jest dla Pana radością, nowym przeżyciem?

- Na pewno tak. Każdy koncert u nas wygląda inaczej, ponieważ my bawimy się na scenie i potrafimy śmiać się z różnych spontanicznych sytuacji i podchodzimy do siebie jak i do tego co robimy z dużym dystansem.

Czy zechciałby Pan tutaj słownie przekazać pozdrowienia dla czytelników Głosu Powiatu Średzkiego oraz zaprosić wszystkich na swój koncert?

- Kochani skoro my tam będziemy to Was też nie powinno zabraknąć. My gwarantujemy dobrą zabawę, a na Was liczymy, że będziecie w niej uczestniczyć. Pozdro.

Dziękuję Panu za rozmowę.