nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady ALEX MENDELEEW-PILECKI: CIESZY MNIE DETERMINACJA MŁODYCH KOLARZY
ALEX MENDELEEW-PILECKI: CIESZY MNIE DETERMINACJA MŁODYCH KOLARZY Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
czwartek, 30 stycznia 2014 09:43

Kolarstwo, a w szczególności szosowe, jest sportem bardzo drogim. Nasza młodzież jest zmęczona sekcjami, które nie dają perspektyw. Na krótką metę dziecko uprawia dyscyplinę na podstawowym poziomie, ale co dalej? Tracąc rok lub więcej, młody człowiek musi mieć perspektywę rozwoju, bo inaczej zniechęca się. Nowoczesne życie jest za szybkie, żeby robić coś bez rezultatu - mówi nam Alex Mendeleew-Pilecki.

Z założycielem sekcji kolarstwa szosowego Polonii Środa rozmawiał Szymon Hamela.

- Pierwsze, o co wypada Pana zapytać, to skąd wziął się w ogóle pomysł na otworzenie sekcji kolarstwa szosowego właśnie w Środzie?

A. M-P: Decyzję o założeniu sekcji kolarstwa szosowego w Środzie podjęto z kilku powodów. Była ona głęboko przeanalizowana. Kolarstwo szosowe w Polsce jest sportem powszechnie akceptowanym, w pewnym sensie jest sportem narodowym, który ma swoje korzenie w sukcesach Stanisława Szozdy, Ryszarda Szurkowskiego, Janusza Kowalskiego, Lecha Piaseckiego, Czesława Langa i wielu innych zawodników, tworząc naszą sportową tożsamość narodową. Modą ostatnich lat jest otwieranie różnorodnych sekcji sportowych, które mają różne ukierunkowanie i skierowane są do wąskiego kręgu miłośników sportowej dyscypliny. Znając moje doświadczenie w kolarstwie, wielu trenerów i zawodników w kraju, zwykłych miłośników roweru pytało mnie, dlaczego ja nie jestem zaangażowany w działalność sportową.

- Jakie posiada Pan doświadczenie, organizacyjne bądź sportowe w tej dyscyplinie?

A. M-P: Moje życie sportowe zaczęło się 38 lat temu od zwykłej sekcji kolarskiej. Po pierwszym roku treningów zacząłem wygrywać wyścigi, potem moja droga wiodła do reprezentancji narodowej, wyścigów na drogach różnych państw – łącznie ponad 500 tys. km przejechanych na treningach i wyścigach. Po latach kariery sportowca otrzymywałem propozycje pracy trenera i selekcjonera we Włoszech, Niemczech, Belgii, Rosji, Białorusi i Litwy. Doprowadziłem zawodników do zdobycia tytułów Mistrza Świata i Europy, triumfatorów Tour de France. Pracowałem obok najwybitniejszych trenerów i kolarzy z grup Pro Tour. Prowadziłem panczenistów kadry narodowej. W międzyczasie ukończyłem wyższe studia na dwóch kierunkach. W poprzednim sezonie otrzymałem kilka propozycji wznowienia pracy trenerskiej w Polsce, ale długo się nie zastanawiałem, postanowiłem stworzyć szansę sportową dla naszej młodzieży.

- Siedzibę w naszym mieście ma już grupa Superior MTB Energy Team. Zamierzacie podjąć ze sobą jakąś współpracę?

A. M-P: Początkową inicjatywę istnienia kolarzy MTB oceniam pozytywnie. „Szkoła Młodego Kolarza”, organizowana przez Superior MTB Energy Team jest inicjatywą skierowaną do miłośników roweru i służy ogólnej kulturze rowerowej. Kolarstwo szosowe diametralnie różni się jednak od MTB.

- Nie obawia się Pan jednak, że zapotrzebowanie na kolarstwo w naszym mieście jest za małe na dwie grupy?

A. M-P: Nie, nie obawiam się. Kolarstwo szosowe od lat jest sportem lubianym przez rodaków. Założona sekcja nie jest strukturą miłośników sportu. Jest to sekcja w ramach KS Polonia, która ma na celu kształcenie zawodników celem uczestnictwa w wyścigach organizowanych przez Polski Związek Kolarski. To jest szansa dla naszej młodzieży, by znaleźć swoje miejsce w zawodowym peletonie.

- Jak udało się Panu nakłonić sponsorów nie tylko z naszego miasta, ale również Poznania, Włoch i Niemiec do inwestowania w średzką sekcję?

A. M-P: Kolarstwo – a w szczególności szosowe – jest sportem bardzo drogim. Nasza młodzież jest zmęczona sekcjami, które nie dają perspektyw. Na krótką metę dziecko uprawia dyscyplinę na podstawowym poziomie, ale co dalej? Tracąc rok lub więcej, dziecko musi mieć perspektywę rozwoju, bo inaczej zniechęca się. Nowoczesne życie jest za szybkie, żeby robić coś bez rezultatu. Dlatego zachęcając swoich partnerów biznesowych z Włoch i Niemiec, uzyskałem aprobatę do wsparcia naszej inicjatywy.

- Sekcja istnieje od dwóch miesięcy. Czy coś udało się już przez ten czas zrealizować, czy może upłynął on pod znakiem realizacji papierkowych formalności?

A. M-P: Sekcja działa już od czterech miesięcy i zyskała niespodziewany odzew w naszej lokalnej społeczności. Władze miasta i zarząd KS Polonia aktywnie wsparli naszą inicjatywę. Cztery razy w tygodniu odbywają się treningi na sali, w terenie, trenażerach i basenie przy każdej pogodzie – takie jest prawdziwe kolarstwo. Wiadomo, że część dzieciaków marzy o rowerze szosowym, ubraniach i wyścigach. Na to jednak trzeba zapracować ciężką postawą na treningach. Wyposażenie jednego zawodnika to koszt 5-7 tysięcy złotych. W społecznościach francuskich, włoskich czy holenderskich, kolarska drużyna jest wizytówką miasta. Dlaczego? Otóż kolarze nie mają lig regionalnych, tu od razu startuje się w wyścigach krajowych i międzynarodowych. Na treningach widzą ich setki mieszkańców i kierowców za kółkiem samochodu.

- W tym roku nabór skierowany jest do dziewcząt i chłopców urodzonych między 2000 a 2003 rokiem. Z biegiem czasu zamierzacie otworzyć grupy dla innych roczników?

A. M-P: W tym roku zaczynamy od roczników 2000-2003. To jest najmłodsza kategoria. Kolarstwo jest sportem stopniowego kształcenia. Każdy trening jest ważny. Peleton na wyścigu nie będzie czekał na słabych i nieprzygotowanych. Dlatego cieszy mnie, jako trenera, determinacja naszych młodych kolarzy, którzy w ostatni weekend przy fatalnej pogodzie stawili się na treningu i nie patrząc na wiatr, mróz i ślizgawice, wykonywali plan treningowy.

- Plany na pierwszy rok działalności?

A. M-P: Plany na ten sezon są i skromne, i ambitne. Sezon zaczyna się w kwietniu i trwa do końca września. W kalendarzu jest piętnaście wyścigów ogólnokrajowych i sześć międzynarodowych. Jesteśmy dobrej myśli. Wierzymy, że nasi młodzi kolarze wytrzymają trudy przygotowania trwającego od listopada do kwietnia, a później będą godnie prezentować nasze miasto i Klub Sportowy Polonia.

- Dziękuję za rozmowę.