nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady MĘSKA PRACA W RĘKACH KOBIET
MĘSKA PRACA W RĘKACH KOBIET Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
czwartek, 14 kwietnia 2016 09:54

Obecnie część kobiet podejmuje pracę w zawodzie, który kiedyś był domeną mężczyzn i radzą sobie całkiem dobrze. W Środzie również są kobiety, które wykonują „męskie” zawody.

Mateusz Hedzielski: Co skłoniło Panią do wyboru zawodu operatora koparki?

Natalia Wasiela-Dudek: Przypadek. Mój mąż, Adam, jest przedsiębiorcą budowlanym. Gdy kupił pierwszą koparkę, to zapytałam czy mogę spróbować, jak się kopie. Byłam ciekawa.  Kopałam kilka godzin. Spodobało mi się. Wsiadłam następnego dnia i po jakimś czasie zaczęłam traktować to poważnie. Zamiłowanie do takich maszyn wyszło naturalnie i spontanicznie. Zakochałam się w koparkach. Wcześniej przez kilka lat pracowałam w dużej firmie, ale czułam, że praca na etacie nie jest dla mnie. Od dawna myślałam, żeby zacząć pracować wspólnie z mężem, we własnej firmie. Pewnego dnia złożyłam wypowiedzenie i zaczęliśmy realizować nasze plany.

MH: Co mąż na to, że jego żona wykonuje taki nietypowy dla kobiety zawód?

NWD: Adam pierwszy uczył mnie obsługi koparki. Bardzo się wtedy bałam, że koparka się przewróci. Gdy po zrobieniu prawa jazdy kat. B+E pierwszy raz miałam jechać sama autem z koparką na przyczepie, też mąż mnie wspierał. A szczególnie, gdy zaczynałam kurs na koparko-ładowarkę i na sali wykładowej znalazłam się z doświadczonymi operatorami. I w wielu innych sytuacjach, w których walczyłam ze swoimi słabościami, wtedy Adam bardzo mnie wspierał. Powtarzał, że dam radę i wierzy we mnie. Jego uwagi są dla mnie cenne. Nie raz dzwoniłam do niego, gdy przytrafiła mi się awaria i nie wiedziałam, jak sobie poradzić.

MH: Co mówią i jak reagują klienci, kiedy jako operatora koparki widzą kobietę?

NWD: Bardzo pozytywnie. Zdziwieni, ale zaciekawieni. Są tacy panowie, co powstrzymują się od komentarzy, ale gdy widzą, że mają do czynienia z profesjonalną operatorką, to przychodzą i  mówią, że „jeszcze kobiety w koparce nie widzieli”. Atmosfera się staje się przyjazna i swojska, jak to na budowie.

MH: Czy zdarzyły się jakieś uszczypliwe komentarze ze strony klientów dotyczące kobiety za sterami koparki?

NWD: Kilka razy zdarzyło się, że na wstępie usłyszałam coś uszczypliwego. W takiej sytuacji nic nie odpowiadam. Wiem, że ta osoba doznała lekkiego szoku i potrzebuje chwilę, żeby się przekonać do mnie. I jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby się nie przekonała. Jestem pozytywna osobą. Bywają mężczyźni, którzy boją się takich silnych kobiet, jak ja, i trudno im to zaakceptować. Rozumiem to.

MH: Co mówią znajomi o Pani pracy?

NWD: Kto zna mnie bliżej ten wie, że jestem odważna i energiczna. Wymagam od siebie dużo. Po pracy biegam, w weekendy studiuję na Politechnice Poznańskiej i dużo czytam. Stawiam sobie kolejne cele prywatne i zawodowe. Myślę, że moje wybory nie są dla znajomych dużym szokiem. A jeśli ktoś mnie nie akceptuje, to w żadnym wypadku nie wpływa to na mnie. Z drugiej strony, gdy ktoś mnie chwali, to dodaje mi skrzydeł.

MH: Co mówią dzieci o Pani pracy? Czy są dumne z mamy – operatora koparki?

NWD: Mam dwie córki – 7 i 4 lata. Młodsza mówi, że gdy dorośnie też będzie kopać koparką. Potrafi dostrzec koparkę z daleka i cieszy się wtedy. Jej zabawki są związane z nasza pracą. Sama tak wybiera. Dla córek moja praca jest oczywistością. Były bardzo zdziwione, kiedy im powiedziałam, że nie ma innych kobiet operujących koparkami i być może jestem jedyna w Polsce. Same interesują się każdym nowym sprzętem, który się u nas pojawia. Jazda próbna jest wtedy obowiązkowa.

MH: Na jakie zarobki może liczyć operator koparki? Czy są różnice w zarobkach kobiety i mężczyzny na tym stanowisku?

NWD: Zarobki każdy może sobie przeliczyć. Stawkę za godzinę pracy koparki i pomnożyć przez liczbę godzin i dni pracy. Bywa, że pracuję od rana do późnego wieczora. Jednak przeważnie staram się, aby popołudnie spędzić z dziećmi w domu. Dzieci wymagają uwagi i są priorytetem. Są dni, w które nie kopię i zajmuję się sprawami firmy. W weekendy pracuję tylko w wyjątkowych sytuacjach.
MH: Jakie jest ryzyko zawodowe operatora koparki?

NWD: Praca operatora koparki jest bardzo odpowiedzialna. Nie polega tylko na siedzeniu w kabinie i poruszaniu joystickami, tak jak niektórzy myślą. A uważają tak ci, którzy nigdy nie pracowali na takiej maszynie. To trudny zawód i z pewnością nie dla każdego. W ziemi jest gąszcz kabli, rur i innych urządzeń. Mapy bywają nieprecyzyjne, o ile w ogóle są dostępne. Trzeba mieć wyczucie i oczy dookoła głowy. Szczególnie w moim przypadku, gdy do pracującej maszyny podchodzą ludzie, aby zobaczyć, czy to rzeczywiście kobieta siedzi w tej koparce…

MH: Jakie są plusy i minusy tego zawodu?

NWD: Jak dla mnie same plusy. Robię to, co lubię. Interesuje mnie świat budów. Koparki są fascynujące. Przynosi mi to satysfakcję. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele pracy przede mną, Umiem uczyć się na własnych oraz cudzych błędach. Chętnie słucham rad bardzo doświadczonych operatorów. Mam w sobie pokorę, ale też apetyt na coraz to większe wyzwania.

Z Natalią Wasielą-Dudek rozmawiał Mateusz Hedzielski

Natalia Wasiela-Dudek i jej miejsce pracy.