nowaSroda

Środa Wlkp. Powiatowy Portal Internetowy

Reklama

Start Artykuły Wywiady LUBIĘ KRĘCIĆ KIEROWNICĄ!
LUBIĘ KRĘCIĆ KIEROWNICĄ! Drukuj Email
Wpisany przez Małgorzata Frąckowiak   
czwartek, 12 maja 2016 09:22

Chyba każdy zna zdanie „baba za kółkiem”. Wielu kierowców uważa, że kobiety są gorszymi kierowcami. Jeżeli tak, to jak wpadają na tym tle kobiety, kierowcy wielkich autobusów? Postanowiłem sam to sprawdzić i przejechać się autobusem z „kierowniczką”. Dzisiaj już wiem, że można prowadzić autobus z promiennym uśmiechem i niebywałą lekkością. A co sama kobieta-kierowca mówi o tym zawodzie: czy jest traktowana jak inni kierowcy, a może ulgowo? Czy trudno było zrobić prawko i jak się jeździ takim wielkim pojazdem? Co sądzi o niektórych pasażerach?

Co lub kto skłonił Panią do wyboru zawodu kierowcy autobusu?

Odkąd pamiętam zawsze interesowała mnie motoryzacja i nikt mnie nie zmuszał, ani nie namawiał, abym została zawodowym kierowcą.

Kiedy podjęła Pani decyzję o wyborze tej profesji?

Decyzję podjęłam dość późno. Po rozmowie z jednym z lokalnych przewoźników, który dowoził mnie do wcześniejszej pracy. On powiedział: „Kaśka, zrób prawo jazdy na autobus, przyjdziesz do mnie na praktyki, a ja nauczę Cię jeździć tak, jak ja” i tak też się stało.

Jak wyglądał egzamin na prawo jazdy na autobus? Czy stresowała się Pani? Czy egzaminator był zdziwiony, może jakoś specyficznie zareagował, że kobieta zdaje egzamin na autobus?

Wbrew pozorom egzamin na autobus nie różni się niczym od egzaminu na kat. B. Trzeba pamiętać, że jest to większy pojazd, nie wszędzie można się nim zmieścić i wjechać. Jak każdy egzamin, ten również był stresujący. Egzaminator nie był zdziwiony, ale na dzień dobry powiedział, że będzie ciężko…

Za którym razem zdała Pani egzamin na prawo jazdy kat. D, a za którym na B?

Jak każdy chciałam zdać wszystkie kategorie za pierwszym razem, lecz ta sztuka mi się nie udała. Za każdym razem podchodziłam z założenia – do trzech razy sztuka i też tak było. (uśmiech)

Po jakim czasie od zdania egzaminu podjęła Pani pracę jako kierowca autobusu?

Egzamin zdałam w Dzień Kobiet w 2012 roku, a pracę podjęłam we wrześniu tego samego roku.

Skąd taki odstęp czasu?

Kierowanie autobusem to wcale nie taka prosta sprawa. Aby podjąć pracę najpierw chciałam zdobyć trochę praktyki i oswoić się z gabarytami autobusu.

Jak zareagowała rodzina i znajomi na wybór tego zawodu?

Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że od najmłodszych lat motoryzacja była mi bliska i nie byli zdziwieni.

Co na początku Pani kariery zawodowej mówili koledzy z pracy? Z jakimi komentarzami z ich strony spotykała się Pani najczęściej?

Hmm … Reakcje były bardzo różne… Jedni się dziwili, jak taka młoda dziewczyna może jeździć autobusem, dopingowali mnie i służyli pomocną ręką, a inni mówili, że się nie nadaję i czekali na moje potknięcia.

Czy zdarzyło się Pani spotkać pasażerów, którzy biegli na przystanek, aby zdążyć na autobus? Jak Pani wtedy reagowała?

Oczywiście, często zdarza się, że pasażerowie biegną na autobus. Staram się być wyrozumiała i czekam, bo są różne sytuacje w życiu i ja też kiedyś mogę biec na autobus.

Z jakimi reakcjami pasażerów spotykała się Pani na początku swojej pracy?

Reakcje były bardzo różne od zdziwienia poprzez niedowierzanie, że to „baba” jedzie autobusem.

Co mówili średzianie, kiedy za kierownicą komunikacji miejskiej zauważyli kobietę? Czy jakoś to komentowali, czy nie było reakcji?

Wydaje mi się byli pozytywnie zdziwieni, że taka młoda kobieta, jak ja, jeździ autobusem po ich mieście. Komentarze były pozytywnie i nie raz usłyszałam, że jeżdżę lepiej, niż nie jeden mężczyzna.

Jak obecnie mieszkańcy powiatu reagują widząc Panią za kierownicą?

W związku z tym, że nie jestem jedyną kobietą, która jeździ po Środzie i okolicach dla ludzi to już nie jest dziwne, że płeć piękna siedzi za kierownicą.

Jakie były Pani oczekiwania wobec pracy, jako kierowca autobusu i jakie było zderzenie z rzeczywistością?

Jeżdżę z zamiłowania, więc wydaje mi się, że jest mi łatwiej, ale, jak wszędzie, początki były trudne. Teraz to już dla mnie codzienność.

Jakie są plusy i minusy zawodu bycia kierowcą autobusu?

Kierowca autobusu to bardzo odpowiedzialny zawód, ponieważ musimy pamiętać, że przewozimy ludzi, którzy zawsze chcą bezpiecznie dotrzeć do celu.

Czy chciałaby Pani coś zmienić w swojej pracy?

Wydaje mi się, że nie.

Czyli jest to Pani praca marzeń?

Zdecydowanie tak, na chwilę obecną nie wyobrażam sobie robić coś innego, niż jeździć autobusem.

Jak prowadzi się taki pojazd jak autobus? Czy jest duża różnica w porównaniu do zwykłej „osobówki”?

Wszyscy mnie o to pytają, a ja mówię, że nie, wręcz przeciwnie – mi lepiej się jeździ autobusem niż samochodem, bo się wyżej siedzi i lepiej wszystko widać, ale poza tym autobus jest większy i trzeba myśleć, jak się nim jedzie, żeby komfort pasażera był jak największy.

Niektórzy znają widok osób spożywających alkohol w pojazdach komunikacji publicznej. Czy Pani przytrafił się taki pasażer? Jak reaguje kierowca w takiej sytuacji? Ewentualnie co z wandalami i osobami, które śmiecą w autobusie?

Oczywiście, że się spotkałam z osobami, które, delikatnie mówiąc, zapominają o kulturze osobistej, jak wchodzą do autobusu. Jeśli widzę, że ktoś chce wejść z alkoholem do autobusu, to delikatnie zwracam uwagę, że w autobusie się nie spożywa alkoholu i nie zabieram takiego pasażera, a jeśli ktoś sprytnie go wniesie do autobusu i go spożywa, to zatrzymuję się na najbliższym przystanku i go wypraszam. Co do osób śmiecących w autobusach, to jest ciężko złapać taką osobę „na gorącym uczynku”, bo muszę się skupić na drodze, a nie na obserwowaniu ludzi czy śmiecą.

Czy kierowcy chętnie wpuszczają autobusy? Czy łatwo jest się włączyć do ruchu?

Bywa z tym różnie, są kierowcy którzy wpuszczają autobusy, a są tacy, którzy utrudniają włączenie się do ruchu.

Zapytam z czystej ciekawości. Ile kilometrów pokonuje Pani w ciągu dnia?

Różnie. W zależności jakie zadanie przypadnie mi danego dnia, ale dziennie pokonuję od 100 do 160 km jeżdżąc tylko po mieście, bo na liniach podmiejskich pokonujemy nawet 230 km.

Czy kobieta kierowca zarabia tyle samo co mężczyzna na tym stanowisku?

Na szczęście w KOMBUS-ie, gdzie pracuję, kobiety i mężczyźni pod względem płac są traktowani równo.

Jak się Pani współpracuje z mężczyznami w branży?

Choć kobiety za kierownicą, to nadal zdecydowana mniejszość, ja nie narzekam na współpracę z nimi.

Czy kierowcy autobusów mają jakieś swoje zwyczaje, jak np. motocykliści, którzy na trasie zawsze się pozdrawiają?

Oczywiście, pozdrawiamy się podnosząc rękę niezależnie od tego, ile razy się widzimy w ciągu dnia.


Z Katarzyną Grzempczak rozmawiał Mariusz Maciejewski.


Katarzyna Grzempczak na tle autobusu, którym codziennie jeżdżąc po mieście pokonuje nawet 160 km.